Przemysław Czarnek odniósł się do możliwych konsekwencji wyborów na Węgrzech dla Zbigniewa Ziobry i Marcina Romanowskiego, którzy obecnie przebywają w Budapeszcie. Polityk podkreślił, że ewentualne decyzje dotyczące ich dalszego losu będą należeć do instytucji prawnych.
Podczas poniedziałkowej konferencji prasowej został zapytany o sytuację obu polityków PiS, ściganych przez polską prokuraturę i objętych azylem politycznym przyznanym przez rząd Viktora Orbána. W kontekście możliwej zmiany władzy na Węgrzech i zapowiedzi opozycji dotyczących ich ekstradycji, Czarnek stwierdził: „To są kwestie prawne i pewnie prawnicy będą to rozstrzygać, nie moja sprawa”.
Do sprawy odniósł się także przebywający w Seulu Donald Tusk, który poinformował, że rozmawiał na ten temat z Péterem Magyarem. Premier wyraził nadzieję, że nowa władza na Węgrzech doprowadzi do powrotu obu polityków do Polski.
Czarnek skomentował również słowa szefa rządu, nawiązując przy tym do wcześniej prezentowanych propozycji zmian w systemie ochrony zdrowia. – Ja bym chciał powitać pana Tuska tą ustawą, która daje leczenie – powiedział, sugerując, że ważniejsze od zagranicznych wydarzeń są krajowe kwestie społeczne. Podkreślił przy tym, że jego zdaniem większe znaczenie powinna mieć obecnie debata dotycząca systemu opieki zdrowotnej niż wyniki wyborów na Węgrzech.
Zbigniew Ziobro i Marcin Romanowski są objęci śledztwem dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości. W lutym 2026 roku sąd ponownie wydał Europejski Nakaz Aresztowania wobec Romanowskiego. W przypadku Ziobry warszawski sąd okręgowy od kilku tygodni analizuje zarówno zażalenie na decyzję o areszcie, jak i wniosek o wydanie ENA. Informacje o przyznaniu mu ochrony międzynarodowej na Węgrzech pojawiły się na początku stycznia.
