Policja zatrzymała 35-letniego mężczyznę podejrzanego o wylanie gnojowicy przed prywatną posesją oraz kierowanie gróźb karalnych. Jak ustaliły media, celem ataku był dom ministra rolnictwa i rozwoju wsi Stefana Krajewskiego. Incydent ma związek z falą protestów rolniczych, które wybuchły po zatwierdzeniu przez Radę UE umowy handlowej z krajami Mercosur.
Do zatrzymania doszło w Zambrowie, w województwie podlaskim, gdzie funkcjonariusze miejscowej komendy policji ujęli mieszkańca województwa lubelskiego. Podejrzany trafił do policyjnego aresztu, a informacje o zdarzeniu potwierdziła Komenda Wojewódzka Policji w Białymstoku. W komunikacie policji czytamy: – Funkcjonariusze z Zambrowa zatrzymali 35-letniego mieszkańca woj. lubelskiego, który przed jedną z posesji rozlał gnojowicę oraz kierował groźby karalne. Szczegóły śledztwa mają być ujawnione w najbliższym czasie.
Sam minister Stefan Krajewski poinformował o ataku na swój dom w rozmowie z dziennikarzami Polsat News w dniu poprzedzającym zatrzymanie. Incydent miał miejsce w kontekście narastającego napięcia w sektorze rolniczym, co podkreśla skalę niezadowolenia wśród polskich farmerów.
Tło protestów rolniczych
Atak na posesję ministra nastąpił tuż po piątkowej decyzji Rady Unii Europejskiej o zatwierdzeniu umowy handlowej z blokiem Mercosur, obejmującym kraje Ameryki Południowej takie jak Brazylia, Argentyna czy Urugwaj. Umowa ta budzi kontrowersje wśród europejskich rolników, którzy obawiają się dumpingowych cen importowanych produktów rolnych, co mogłoby zagrozić ich konkurencyjności.
W odpowiedzi na decyzję UE, w Warszawie i innych miastach Polski doszło do masowych protestów. Rolnicy wyrażali swój sprzeciw poprzez blokady dróg, manifestacje i inne formy demonstracji. Organizacje rolnicze, takie jak NSZZ „Solidarność” Rolników Indywidualnych, apelują o ochronę polskiego rolnictwa przed niekorzystnymi skutkami globalizacji handlu.
Reakcje i konsekwencje
Minister Krajewski, komentując zdarzenie, podkreślił potrzebę dialogu z protestującymi, jednocześnie potępiając akty wandalizmu. Śledztwo w sprawie ataku prowadzi prokuratura, która bada motywy podejrzanego oraz ewentualne powiązania z szerszym ruchem protestacyjnym. Eksperci ds. bezpieczeństwa wskazują, że incydenty tego typu mogą nasilać się w okresach napięć społecznych. Policja apeluje o zgłaszanie podobnych zagrożeń i zapewnia wzmożone patrole w okolicach posesji osób publicznych.
Przeczytaj również:
- Czy los Putina będzie taki jak Maduro? Trump stanowczo odpowiada
- Trzy weta Karola Nawrockiego. Obawy o cenzurę i wolnośc słowa w internecie
- Zacharowa ostrzega koalicję chętnych. „Będziemy strzelać”
Źródło: Polsat News







