Andrzej Poczobut odzyskał wolność po latach spędzonych w białoruskim więzieniu – poinformował Donald Tusk. Do uwolnienia doszło w ramach wymiany więźniów w formule „pięć za pięć”, poprzedzonej długimi negocjacjami między służbami. W operację zaangażowane były także Stany Zjednoczone.
Premier opisał moment spotkania z dziennikarzem tuż po jego powrocie. Jak relacjonował, pierwsze słowa Poczobuta brzmiały: „Będę mógł tam wrócić?”, na co odpowiedział: „Tylko ty decydujesz. Jesteś już wolnym człowiekiem”.
Głos zabrał również szef MSZ Radosław Sikorski. – Po krótkiej rozmowie z uwolnionym stwierdzam, że jest wymęczony, ale w dobrej formie. Cała Polska cieszy się z jego wolności. Nie zostawiamy naszych – napisał w mediach społecznościowych.
Według informacji przekazanych przez stronę amerykańską, w wyniku działań dyplomatycznych uwolniono trzech Polaków i dwóch Mołdawian. Specjalny wysłannik John Coale określił operację jako „historyczny rezultat”, podkreślając rolę współpracy międzynarodowej.
Poczobut został zatrzymany w 2021 roku przez władze Białoruś, a w 2023 roku skazany na osiem lat kolonii karnej o zaostrzonym rygorze. Oskarżono go m.in. o „działalność szkodzącą interesom państwa”, w tym za określenie sowieckiej agresji na Polskę z 1939 roku jako agresji oraz relacjonowanie protestów po wyborach w 2020 roku. Jego uwolnienie jest postrzegane jako ważny sygnał w relacjach międzynarodowych i efekt skoordynowanych działań dyplomatycznych kilku państw.
