W sprawie tragicznego wypadku, w którym zginął poseł Łukasz Litewka, w internecie zaczęło pojawiać się coraz więcej nieprawdziwych i sensacyjnych informacji. Śląska policja stanowczo zdementowała te doniesienia.
Śląska policja stanowczo zdementowała doniesienia, jakoby zatrzymano partnerkę polityka lub aby sprawca był funkcjonariuszem policji. Jak podkreślono, jedyną zatrzymaną osobą jest 57-letni kierowca Mitsubishi, a zdarzenie – według dotychczasowych ustaleń – nie miało charakteru umyślnego.
Służby zwracają uwagę, że tego typu fałszywe informacje są często tworzone wyłącznie dla zwiększenia zasięgów w mediach społecznościowych. Policja apeluje o ostrożność i podkreśla, że powielanie niesprawdzonych doniesień – nawet przez znane osoby – przyczynia się do szerzenia dezinformacji i utrudnia prowadzone śledztwo.
Przypomniano, że oficjalne ustalenia wskazują na nieumyślne spowodowanie wypadku. Kierowca usłyszał zarzuty i grozi mu od 6 miesięcy do 8 lat więzienia. Śledztwo jest nadal na wczesnym etapie – prokuratura analizuje m.in. dane cyfrowe, opinie biegłych oraz wyniki badań toksykologicznych i sekcyjnych.
Służby apelują do opinii publicznej o odpowiedzialność i krytyczne podejście do informacji pojawiających się w sieci. W tak wrażliwych sprawach kluczowe jest opieranie się wyłącznie na potwierdzonych komunikatach, a nie na domysłach czy emocjonalnych przekazach, które mogą wprowadzać w błąd i dodatkowo eskalować napięcie wokół tragedii.
