Szef polskiego MON Władysław Kosiniak-Kamysz spotkał się w Warszawie z szefem gabinetu Wołodymyra Zełenskiego Kiryło Budanowem. Jednym z głównych tematów rozmów stała się kwestia nazwania jednego z oddziałów ukraińskiego wojska imieniem „bohaterów UPA”, co wywołało skandal.
Po spotkaniu z Budanowem, Kosiniak-Kamysz opublikował wpis w mediach społecznościowych. „Polska i Ukraina w sprawach bezpieczeństwa są partnerami. Ale w sprawach historii musimy mówić sobie prawdę, bo tylko tak jesteśmy w stanie budować przyszłość” – napisał.
„Dziś podczas spotkania z gen. Kiryło Budanowem, szefem kancelarii prezydenta Wołodymyra Zełenskiego jasno przedstawiłem polskie oczekiwania dotyczące decyzji o nazwaniu jednej z jednostek wojskowych im. UPA. Pamięć o ofiarach Wołynia nie podlega negocjacjom. Są granice których przekraczać nie wolno” – dodał Kosiniak-Kamysz.
Szef MON nie po praz pierwszy zabiera głos w tej sprawie. Kilka dni wcześniej apelował do władz Ukrainy. „Apeluję do władz Ukrainy o ponowne rozważenie tej decyzji i znalezienie takiej formy uhonorowania współczesnych ukraińskich żołnierzy, która nie będzie raniła pamięci polskich ofiar. Nie chodzi o upokorzenie Ukrainy. Chodzi o gest dojrzałości, odpowiedzialności i szacunku wobec narodu, który w momencie najtrudniejszym stanął przy Ukrainie” – apelował Kosiniak-Kamysz.
Budanow spotka się w Polsce jeszcze z innymi politykami, w tym z Pałacu Prezydenckiego. Rozmowa odbyła się na wniosek strony ukraińskiej.
Przeczytaj również:
- Mocny apel Kosiniaka-Kamysza do Ukrainy. Chodzi o UPA! [WIDEO]
- Putin o Zełenskim: „Wszyscy widzieli, jak Trump zajmował się jego edukacją”
- MSZ Ukrainy odpowiada Polakom. Chodzi o jednostkę „Bohaterów UPA”
Źr. Interia
