Władysław Kosiniak-Kamysz nie spotka się w środę z szefem Pentagonu Petem Hegsethem. Ministerstwo Obrony Narodowej poinformowało, że wizyta została przełożona na „pilną prośbę strony amerykańskiej”. Resort nie ujawnił szczegółowego powodu zmiany, ale wskazał na konieczność podjęcia nowych działań dotyczących bezpieczeństwa państw NATO.
Wizyta wicepremiera i ministra obrony narodowej w Waszyngtonie była zaplanowana na środę, 23 września. Kosiniak-Kamysz miał spotkać się w Pentagonie z sekretarzem obrony USA Petem Hegsethem. W poniedziałek wieczorem MON niespodziewanie poinformowało jednak o zmianie planów.
– Ze względu na pilną prośbę strony amerykańskiej, środowa wizyta w Pentagonie wicepremiera, szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza odbędzie się w innym terminie – przekazał resort. Nowa data rozmów nie została jeszcze wyznaczona. MON zapewnia, że obecnie trwają ustalenia ze stroną amerykańską.
Szczególną uwagę zwraca dalsza część komunikatu Ministerstwa Obrony Narodowej. Resort powiązał zmianę planów z sygnałami płynącymi ze Stanów Zjednoczonych oraz rozmowami wojskowych państw NATO. – Po sygnałach ze strony amerykańskiej, a także po spotkaniu szefów sztabów krajów NATO niezbędne jest teraz pilne podjęcie nowych działań dotyczących bezpieczeństwa krajów Paktu – poinformowało MON.
Ministerstwo nie sprecyzowało jednak, o jakie nowe działania chodzi ani jaki dokładnie był powód „pilnej prośby” USA. Nie ma więc obecnie podstaw, aby łączyć przełożenie wizyty z konkretnym wydarzeniem lub decyzją Waszyngtonu. Zmiana terminu spotkania nie oznacza jednocześnie wstrzymania polsko-amerykańskich rozmów. Do Stanów Zjednoczonych polecą wiceministrowie obrony Magdalena Sobkowiak-Czarnecka oraz Paweł Zalewski.
Jednym z najważniejszych tematów planowanej wizyty Kosiniaka-Kamysza miała być przyszłość amerykańskiej obecności wojskowej w Polsce. Warszawa zabiega o utworzenie stałej bazy wojsk USA, a rozmowy dotyczą także kontraktów zbrojeniowych i dalszego wzmacniania wschodniej flanki NATO.
