Rosja od kilku tygodni wyraźnie ogranicza wykorzystanie pocisków balistycznych w atakach na Ukrainę, jednocześnie coraz częściej sięgając po drony z napędem odrzutowym. Według Bloomberga może to oznaczać, że Moskwa gromadzi zapasy najgroźniejszych rakiet przed kolejną kampanią uderzeń w ukraińską energetykę późną jesienią i zimą.
Zmiana jest obserwowana od sierpnia. Rosyjskie wojsko ograniczyło wykorzystanie pocisków balistycznych, choć wcześniej używało ich na dużą skalę. Równocześnie coraz większą rolę w rosyjskich nalotach odgrywają znacznie szybsze od dotychczasowych konstrukcji drony odrzutowe. Reuters potwierdza, że Rosja w ostatnim czasie mocno zwiększyła wykorzystanie tego rodzaju bezzałogowców, które są trudniejsze do przechwycenia.
Według Bloomberga, amerykańskiej agencji medialnej, to niepokojąca kwestia, a jednym z możliwych wyjaśnień jest oszczędzanie pocisków balistycznych przed nadejściem chłodniejszych miesięcy. Celem zmasowanych uderzeń mogłaby ponownie stać się infrastruktura energetyczna i ciepłownicza Ukrainy.
Pociski balistyczne stanowią szczególne zagrożenie ze względu na bardzo dużą prędkość i trajektorię lotu, która utrudnia ich przechwycenie. Rosja wykorzystuje m.in. Iskandery, a także północnokoreańskie KN-23. Dodatkowym problemem jest sytuacja ukraińskiej obrony przeciwlotniczej. Systemy Patriot należą do najważniejszych środków pozwalających Ukrainie zwalczać rosyjskie pociski balistyczne, jednak Kijów od miesięcy alarmuje o niedoborze rakiet przechwytujących. Wołodymyr Zełenski mówił w sierpniu, że Ukraina ma obecnie 2,5 raza mniej interceptorów niż w 2025 roku, podczas gdy Rosja dysponuje dwukrotnie większą liczbą pocisków balistycznych miesięcznie niż wcześniej.
Ukraiński prezydent przekonywał, że udostępnienie Kijowowi około 5 proc. amerykańskich zapasów rakiet Patriot pozwoliłoby jego krajowi znacznie lepiej zabezpieczyć się na zimę. Obawy dotyczące rosyjskich przygotowań nie opierają się wyłącznie na analizie Bloomberga. Już w sierpniu Institute for the Study of War wskazywał, że Rosja przestawia produkcję uzbrojenia dalekiego zasięgu w kierunku systemów mających większą szansę na przebicie ukraińskiej obrony. Według ISW Kreml może próbować wykorzystać zimę oraz niedobór rakiet Patriot do zwiększenia presji na Ukrainę.
Szczególnie zagrożona pozostaje energetyka. Poprzednie rosyjskie kampanie uderzeń powodowały poważne uszkodzenia sieci i wielogodzinne przerwy w dostawach energii oraz ogrzewania.
