wMeritum.pl
wMeritum.pl
wMeritum.pl

Mateusz Masłowski dla wMeritum.pl: Liczę na podtrzymanie dobrej passy!

27 sierpnia 2015
Mateusz Masłowski dla wMeritum.pl: Liczę na podtrzymanie dobrej passy!

Mateusz Masłowski był bardzo mocnym ogniwem reprezentacji Polski na Mistrzostwach Świata kadetów. Przypomnijmy, że Polacy zdobyli złoto na tej imprezie. Mateusz opowiedział na łamach wmeritum.pl o swoich odczuciach, o medalu oraz o pomeczowych kulisach.

Karolina Snowarska: Nie mogę nie zacząć tej rozmowy od wielkich gratulacji. Byłeś jednym z zawodników, który walczył o mistrzostwo świata i udało się. Czy już wierzysz w ten sukces, czy jeszcze to nie dotarło do Ciebie?

Czytaj także: NASZ WYWIAD #5. Paulina Lechowicz: Na siłowni czuję się jak w domu

Mateusz Masłowski: Przede wszystkim dziękuję bardzo za gratulację. Powoli zaczyna dochodzić do nas, czego dokonaliśmy. Jednak myślę, że jeszcze nie w pełni w to wierzymy, bo minęło mało czasu, a sukces jest naprawdę duży.

Masz już pewne doświadczenia. W 2012 roku zdobyłeś w barwach AKS Resovii Rzeszów również złoty medal. Czy doświadczenie wówczas zdobyte miało teraz jakieś znaczenie?

Tak, na pewno miało znaczenie. Każdy mecz jest ważnym doświadczeniem, które przydaje się w kolejnym spotkaniu. Na turniejach tej rangi  najważniejsze jest, aby po jednym spotkaniu zresetować się jak najszybciej, żeby w kolejnym meczu wyjść na 100%.

Czy możesz porównać te dwie imprezy? Kiedy mobilizacja była większa, czy był jakiś stres?

We Francji były to szkolne mistrzostwa świata i poziom był nieco niższy niż MŚ kadetów. Jednak mobilizacja jest zawsze taka sama. Nie ważne czy jest to sparing czy finał mistrzostw świata.

Czy teraz biorąc pod uwagę tylko Ciebie, a nie cały zespół, to czy jesteś w pełni usatysfakcjonowany?

Jak mogę nie być usatysfakcjonowany? W końcu zdobyliśmy mistrzostwo świata, wygraliśmy wszystkie mecze w naszej kategorii wiekowej. Lepiej już się nie da.

Mistrzów się nie sądzi, ale czy nie masz poczucia, że w którymś momencie można było zagrać lepiej?

Zawsze może być lepiej, ale teraz to już nie ma najmniejszego znaczenia. Mieliśmy gorsze chwile na tym turnieju, ale na szczęście szybko sobie z nimi poradziliśmy.

Ostatnio masz bardzo dobrą passę – zostanie ona podtrzymana?

Mam nadzieję. W końcu po to wylewamy hektolitry potu na treningach, aby potem cieszyć się tylko z wygranych.

Jakiego rywala na MŚ kadetów możesz nazwać najgroźniejszym?

Mimo, że pokonaliśmy dwa razy drużynę z Iranu, to uważam, że ich można nazwać tym najgroźniejszym rywalem.

A teraz jakie plany? Będzie czas na świętowanie?

Dostajemy parę dni wolnego, ponieważ praktycznie nie mieliśmy wakacji. Na pewno znajdzie się czas na odpoczynek, świętowanie i regenerację przed nowym sezonem.

A bezpośrednio po meczu była chociaż lampka szampana?

Oczywiście! Zawsze trzeba uczcić zwycięstwo. Tylko należy pamiętać, że jesteśmy reprezentacją Polski i trzeba zachowywać pewne zachowania jak na reprezentantów przystało.

Życzę powodzenia, podtrzymania dobrej passy i bardzo Ci dziękuję za rozmowę.

Dziękuję bardzo.

 

Z Mateuszem Masłowskim rozmawiała Karolina Snowarska

 

Foto: Oficjalny Facebook Mateusza Masłowskiego

Tagi Polskasiatkówka

© 2013-2026 wMeritum.pl