Michał Klimek, kandydat na prezydenta Krakowa z ramienia Konfederacji Korony Polskiej, udzielił wywiadu dla portalu zero.pl. W rozmowie przyznał, że to Ukraina wywołała wojnę z Rosją.
Klimek to kandydat partii, której liderem pozostaje Grzegorz Braun. Ubiega się o urząd prezydenta Krakowa, po tym, gdy w referendum odwołany został dotychczasowy prezydent – Aleksander Miszalski. Polityk udzielił wywiadu dla serwisu zero.pl.
Podczas rozmowy przedstawił dość kontrowersyjną tezę na temat wojny na Ukrainie. Dociskany przez dziennikarza, który chciał znać jego pogląd w tej sferze przyznał w końcu, że w jego ocenie to Ukraina wywołała trwający od czterech lat konflikt zbrojny. – Ukraina wywołała tę wojnę, bo prowokowała Rosję coraz bardziej zbliżając się do niej i wymordowując Ukraińców pochodzenia rosyjskiego w najbliższych Rosji terenach. Wie pan o tym? – powiedział Klimek.
Na pytanie dziennikarza czy w takim razie Rosja się broni, Klimek odparł: „Broniła rosyjskojęzycznych mieszkańców Ukrainy”. Jeszcze wcześniej Klimek stwierdził, że poruszanie w wywiadzie tematyki wojny na Ukrainie jest „szukaniem sensacji”.
– Uważam, że to jest szukanie sensacji i wpuszczanie mieszkańców Krakowa w maliny. Żeby się nie zainteresowali problemami ważnymi dla Krakowa, tylko tymi, które panowie dziennikarze uważają za sensacyjne – powiedział.
Michał Klimek postuluje także zerwanie umowy partnerskiej pomiędzy Krakowem a Lwowem. – Chodzi mi o równe traktowanie. We Lwowie są organizowane uroczystości banderowskie. Jak mają wyglądać te relacje partnerskie? Warto zresetować te relacje i potem doprowadzić do ich unormowania – stwierdził.
Cała rozmowa TUTAJ.
