Węgry wstrzymały dostawy gazu do Ukrainy. Viktor Orban ogłosił, że przywrócenie tranzytu nastąpi dopiero wtedy, gdy Ukraina wznowi przepływ rosyjskiej ropy rurociągiem Przyjaźń. To kolejny, bardzo ostry ruch Budapesztu w konflikcie energetycznym z Kijowem.
Viktor Orban potwierdził decyzję osobiście i nie pozostawił wątpliwości. – Nie będzie gazu, dopóki nie będzie ropyv – oświadczył. Węgierski premier podkreślił, że Ukraina celowo blokuje naprawę i uruchomienie rurociągu Przyjaźń, przez co Węgry i Słowacja nie otrzymują rosyjskiej ropy w wystarczających ilościach. Decyzja oznacza natychmiastowe i całkowite wstrzymanie dostaw gazu ziemnego z Węgier na Ukrainę. Orban zaznaczył, że Budapeszt nie zamierza dłużej tolerować sytuacji, w której Ukraina blokuje kluczową infrastrukturę energetyczną.
Kontekst długotrwałego sporu
Spór rozgorzał po tym, jak Ukraina wstrzymała tranzyt rosyjskiej ropy rurociągiem Przyjaźń z powodu uszkodzeń spowodowanych rosyjskimi atakami. Węgry i Słowacja, które są w dużej mierze uzależnione od tego szlaku, od wielu miesięcy oskarżają Kijów o celowe opóźnianie napraw i brak woli współpracy.Orban od tygodni groził symetrycznymi środkami. Teraz groźbę zrealizował, przechodząc od słów do konkretnych działań.
Możliwe konsekwencje dla Ukrainy
Wstrzymanie dostaw gazu z Węgier może poważnie uderzyć w ukraińską energetykę, szczególnie w okresie przygotowań do kolejnego sezonu grzewczego. Ukraina już teraz boryka się z dużymi problemami energetycznymi po rosyjskich atakach na jej infrastrukturę.Na razie Kijów nie wydał oficjalnego komentarza w sprawie decyzji Budapesztu. Sytuacja jest bardzo napięta i może jeszcze bardziej pogorszyć i tak już trudne relacje między Ukrainą a Węgrami.
![Orban apeluje o pokój. „To nie jest konflikt na niby” [WIDEO]](https://wmeritum.pl/wp-content/uploads/2025/12/Orban.jpg)