W obliczu eskalacji konfliktu na Ukrainie, Rada Bezpieczeństwa ONZ zwołała nadzwyczajne posiedzenie w odpowiedzi na rosyjski atak rakietowy. Incydent, który miał miejsce w zachodniej części Ukrainy, wzbudził poważne obawy co do bezpieczeństwa w Europie, zwłaszcza w pobliżu granic Unii Europejskiej i NATO.
Sesja została zainicjowana na wniosek Łotwy, która jako niestały członek Rady Bezpieczeństwa ONZ podkreśliła zagrożenia dla regionalnej stabilności. Atak przeprowadzony przez Rosję z użyciem hipersonicznej rakiety balistycznej nastąpił w nocy z czwartku na piątek i skierowany był na obwód lwowski na zachodzie Ukrainy. Według doniesień, ten rodzaj broni stanowi poważne naruszenie międzynarodowych norm, w tym Karty Narodów Zjednoczonych.
Ukraiński minister spraw zagranicznych Andrij Sybiha oświadczył, że posiedzenie ma na celu omówienie tych naruszeń oraz ich wpływu na bezpieczeństwo kontynentu. Podkreślił, że użycie zaawansowanej rakiety balistycznej przez Rosję to nie tylko akt agresji wobec Ukrainy, ale także bezpośrednie wyzwanie dla europejskiego porządku bezpieczeństwa.
Rosyjskie uzasadnienie i zaprzeczenia
Strona rosyjska uzasadnia swoje działania rzekomym atakiem dronowym ze strony Ukrainy na rezydencję prezydenta Władimira Putina w obwodzie nowogrodzkim. Jednak zarówno Ukraina, jak i większość państw NATO stanowczo zaprzeczają tym oskarżeniom, uznając je za próbę dezinformacji i usprawiedliwienia własnej agresji.
Brak potwierdzonych informacji o ofiarach czy stratach materialnych w wyniku ataku na Ukrainę dodatkowo komplikuje sytuację, ale nie zmniejsza napięcia międzynarodowego. Eksperci wskazują, że takie incydenty mogą prowadzić do dalszej eskalacji, wzywając do transatlantyckiej reakcji na rosnące zagrożenia.
Szerszy kontekst konfliktu
Konflikt między Rosją a Ukrainą trwa od lat, a Rada Bezpieczeństwa ONZ, składająca się z 15 członków – w tym stałych potęg takich jak Chiny, Francja, Rosja, Stany Zjednoczone i Wielka Brytania – wielokrotnie zajmowała się tą kwestią. Obecna sesja podkreśla rosnące zaniepokojenie społeczności międzynarodowej, szczególnie w kontekście bliskości ataków do granic NATO.
W miarę rozwoju sytuacji, oczy świata skierowane są na Nowy Jork, gdzie obraduje Rada. Oczekuje się, że dyskusje mogą wpłynąć na dalsze kroki dyplomatyczne i ewentualne sankcje, choć veto Rosji jako stałego członka komplikuje podejmowanie decyzji.
Przeczytaj również:
- Zmiany w Polsce 2050. Przedstawiono wyniki głosowania
- Czy los Putina będzie taki jak Maduro? Trump stanowczo odpowiada
- Dom ministra rolnictwa zaatakowany. Podejrzany został zatrzymany
Źródło: RMF 24






