wMeritum.pl
wMeritum.pl
wMeritum.pl

Przydacz: „Konflikt na masową skalę jest dość prawdopodobny”

22 lutego 2022
Sullivan: „Putin planuje skrajnie brutalną inwazję. Wojna przeciw Ukraińcom, by ich zmiażdżyć”

fot. wikimedia/Ministry of Defence of the Russian Federation

Wiceszef MSZ Marcin Przydacz na antenie Polsat News przyznał, że „konflikt na masową skalę jest dość prawdopodobny”. Odniósł się w ten sposób do ostatnich działań Rosjan na wschodniej Ukrainie. W poniedziałek Władimir Putin podpisał dekret, na mocy którego Rosja uznała niepodległość Donieckiej i Ługańskiej Republiki Ludowej.

„Ostatniej nocy widać było przesuwające się kolumny z terytorium Rosji na terytorium Donbasu. Ale tak naprawdę, z informacji które my posiadamy, wojska rosyjskie także w ostatnich tygodniach bardzo intensywnie nasycały swoją obecnością Donbas zajęty przez stronę rosyjską. (…) od 2014 są tak Rosjanie. W ostatnich tygodniach bardzo intensywnie te wojska były tam obecne. Oczywiście pod przykryciem” – mówił Przydacz.

Czytaj także: Kliczko z dramatycznym apelem! „Apetyty agresora wzrosną. I nie skończą się tylko na Ukrainie”

„Oznacza to pójście na konfrontację ze strony Rosji. Działania dyplomatyczne w ostatnich tygodniach miały charakter działań pozorowanych, tak jak mówiliśmy. Szansa na znalezienie rozwiązania niestety się zawęża. Należy oczywiście kontynuować próby nawiązania rozmów, natomiast niestety nie widzę tutaj jakichś wielkich możliwości” – powiedział Przydacz.

W poniedziałek Rosja uznała niepodległość separatystycznych republik ludowych na wschodniej Ukrainie. „Poza uznaniem tych republik samozwańczych na terytorium Ukrainy, Rosja podpisuje jeszcze z tymi bytami porozumienia wojskowe, czym de facto prowokuje konflikt na większą skalę” – zauważył Przydacz.

„W sytuacji, kiedy wojska rosyjskie są już tam zupełnie oficjalnie, jednocześnie z perspektywy Moskwy mają podpisaną umowę o przyjaźni i wzajemnej pomocy wojskowej – jak oni to nazywają, każda akcja zbrojna na tym terytorium może być potraktowana przez Rosję jako casus belli i przyczynek do dalszych działań zbrojnych” – dodał.

Czytaj także: Kaczyński odniósł się do działań Putina. „To musi się skończyć tragicznie”

„Można mieć przypuszczenie i obawy, że mogą się pojawić w najbliższym czasie jakieś pretensje terytorialne, które mogą być podstawą do działań zbrojnych. Niestety cały czas duży konflikt na masową skalę jest dość prawdopodobny” – przyznał Przydacz.

Źr. Polsat News

Tagi inwazjaMarcin PrzydaczrosjaUkraina

© 2013-2026 wMeritum.pl