Paweł Zalewski odpowiedział na groźby Nikołaja Patruszewa, który stwierdził, że w przypadku konfliktu „polska państwowość przestanie istnieć w ciągu dwóch, trzech dni”. Wiceminister obrony narodowej ocenił, że tego rodzaju wypowiedzi są elementem rosyjskiej presji i dezinformacji. Jednocześnie ostrzegł Moskwę przed „strategicznym błędem”, jakim byłby atak na NATO.
Do ostrej wymiany wypowiedzi doszło po słowach Radosława Sikorskiego. Szef MSZ stwierdził podczas konferencji Yalta European Strategy, że gdyby Rosja zaatakowała NATO, Sojusz dzięki swojej przewadze militarnej byłby w stanie stosunkowo szybko ją pokonać. Na te słowa zareagował Nikołaj Patruszew, doradca Władimira Putina i były sekretarz rosyjskiej Rady Bezpieczeństwa. Zagroził, że jeśli Polska podjęłaby działania militarne przeciwko Rosji, Moskwa wykorzystałaby „cały arsenał sił i środków”, a Polska miałaby przestać istnieć w ciągu kilku dni.
Do wypowiedzi rosyjskiego polityka odniósł się w programie „Tłit” Wirtualnej Polski wiceminister obrony Paweł Zalewski. Podkreślił, że Polska nie zamierza atakować Rosji i swoją przyszłość wiąże z pokojowym rozwojem. – Jeżeli pan Patruszew albo jeżeli pan prezydent Putin popełni strategiczny błąd i zaatakuje NATO, to NATO posiadające przewagę w powietrzu, zdecydowaną przewagę, jest w stanie wypełnić to, o czym mówi minister Sikorski – powiedział Zalewski.
Zalewski zwrócił uwagę, że Polska – w przeciwieństwie do walczącej Ukrainy – jest członkiem NATO i może liczyć na wsparcie sojuszników, w tym Stanów Zjednoczonych i Niemiec. Jego zdaniem ewentualny bezpośredni konflikt NATO z Rosją nie powinien przekształcić się w wieloletnią wojnę pozycyjną podobną do tej prowadzonej obecnie w Ukrainie. – Zachód posiada takie zdolności, aby taka wojna nie trwała tak długo – powiedział wiceminister.
W tej samej rozmowie Zalewski zaznaczył jednak, że bezpośredni rosyjski atak na Polskę w najbliższym czasie uważa za scenariusz mało prawdopodobny, ponieważ oznaczałby dla Moskwy otwarcie kolejnego frontu i uruchomienie mechanizmów obronnych NATO. Za bardziej realne zagrożenie uznał działania hybrydowe, sabotaż, cyberataki i prowokacje.
