Dwa drony, które nadleciały z Rosji, rozbiły się na terytorium Łotwy. Władze uruchomiły procedury bezpieczeństwa, a mieszkańcy przygranicznych regionów otrzymali ostrzeżenia na telefony komórkowe.
Informację o incydencie potwierdziła łotewska armia. Według komunikatu dwa obce drony nadleciały od strony Rosji i rozbiły się w regionie Łatgalii we wschodniej części kraju. Na miejscu skierowano wojsko, policję, straż pożarną oraz służby ratownicze. Władze nie podały informacji o ofiarach.
Po wykryciu zagrożenia mieszkańcy miejscowości położonych przy granicy z Rosją otrzymali alerty bezpieczeństwa na telefony komórkowe. W ostrzeżeniach zalecono pozostanie w domach oraz zamknięcie drzwi i okien. „Jeśli zauważysz nisko lecący, podejrzany lub niebezpieczny obiekt, nie zbliżaj się do niego i zadzwoń pod numer 112” – przekazały służby w komunikacie cytowanym przez łotewskie media. Łotewska armia zaznaczyła również, że zagrożenie dla przestrzeni powietrznej nadal się utrzymuje.
Według lokalnych mediów jeden z bezzałogowców miał uderzyć w skład ropy naftowej znajdujący się około 40 kilometrów od granicy z Rosją. Jednak na ten moment nie podano szczegółowych informacji dotyczących skali uszkodzeń. Służby prowadzą działania zabezpieczające oraz analizują miejsce upadku dronów.
To nie pierwszy taki przypadek na Łotwie w ostatnich miesiącach. W marcu łotewskie służby informowały o wojskowym dronie, który wleciał w przestrzeń powietrzną kraju i rozbił się po namierzeniu przez wojsko. Wówczas łotewskie MSZ wezwało rosyjskiego przedstawiciela dyplomatycznego i przekazało notę protestacyjną. Dlatego obecny incydent ponownie zwiększył napięcie w regionie oraz obawy dotyczące bezpieczeństwa państw graniczących z Rosją.
Przeczytaj również:
- Izrael wymierzył śmiertelny cios w stronę Hezbollahu. Nie żyje dowódca
- Nowy sondaż partyjny. Klęska Tuska
- Polska blisko umowy SAFE. Może być pierwszym krajem w UE. NIEOFICJALNIE
Źródło: Polsat News
