Donald Trump w rozmowie z dziennikarzami potwierdził, że Tawjan stał się jednym z głównych tematów jego rozmów z Xi Jinpingiem. Podczas rozmów padło też bezpośrednie pytanie, czy USA staną w obronie Tajwanu, jeśli Chiny zaatakują wyspę.
Prezydent USA Donald Trump ujawnił, że Xi Jinping zapytał go o możliwą reakcję Stanów Zjednoczonych na ewentualny atak Chin na Tajwan. Chodziło o potencjalne użycie amerykańskich sił zbrojnych w obronie wyspy.
Trump nie odpowiedział jednoznacznie, czy USA podjęłyby militarną interwencję. Jak podkreślił, nie zamierza ujawniać swojego stanowiska w tej sprawie. „Tylko jedna osoba o tym wie – ja” – powiedział amerykański prezydent. Dodał również, że odmówił rozmowy na ten temat.
Trump ocenił, że ryzyko wojny między Stanami Zjednoczonymi a Chinami o Tajwan pozostaje niewielkie. Podczas spotkania pojawiały się informacje o możliwych strategicznych ustaleniach między obiema stronami.
Trump podkreślił, że nie spodziewa się wybuchu konfliktu. „Nie sądzę, żeby doszło do wojny. Myślę, że wszystko będzie dobrze. On nie chce wojny” – powiedział, odnosząc się do Xi Jinping.
Przeczytaj również:
- Niemcy mówią wprost, kiedy Rosja może uderzyć na NATO. Padła data
- Rosja zaatakuje państwo NATO? Zełenski przekazał ustalenia wywiadu
- Chiny grożą USA konfliktem. „Przy nieodpowiednim podejściu”
Źr. dorzeczy.pl
