57-letni Ukrainiec usłyszał zarzuty i musiał opuścić Polskę. Wszystko z powodu wyłowienia słynnego wielkiego suma, jaki zamieszkiwał w jeziorku Balaton na warszawskim Gocławiu. Sprawa wywołała powszechne oburzenie.
W sieci pojawiły się nagrania dokumentujące, jak Ukrainiec wraz z pomocnikami wyłowił z Balatonu wielkiego suma. Świadkowie powiedzieli, że ryba osiągała długość aż 180 cm. Miejscowi wędkarze doskonale ją znali. Doczekała się nawet określenia „legenda Balatonu”.
Co więcej, Ukrainiec złowił suma pod koniec maja, a zatem jeszcze w okresie ochronnym. Zgodnie z przepisami ryby złowione w tym czasie powinny zostać niezwłocznie wypuszczone do wody. Burzę wywołał również sposób transportu ryby, którą po prostu wrzucono do bagażnika auta.
Jak podaje portal dorzeczy.pl, policjanci ustalili, że sprawcą jest 57-letni Ukrainiec. Usłyszał on zarzuty dotyczące wyłowienia ryby w okresie ochronnym oraz znęcania się nad zwierzęciem poprzez przewożenie go bez zapewnienia odpowiednich warunków. Za takie czyny grozi kara do trzech lat pozbawienia wolności.
Sprawą zajęła się również Straż Graniczna, która zdecydowała o deportacji 57-latka. Ukrainiec otrzymał dodatkowo 5-letni zakaz wjazdu do państw strefy Schengen.
Przeczytaj również:
- Mocny apel Kosiniaka-Kamysza do Ukrainy. Chodzi o UPA! [WIDEO]
- W Rumunii eksplodował dron. Czy Polska jest zagrożona? Niepokojące słowa Tuska
- Mentzen o Cienkowskiej: „Janusz biznesu”
Źr. dorzeczy.pl; X
