Wielu kibiców liczyło na to, że Mariusz Wlazły powróci jeszcze do kadry na Igrzyska Olimpijskie. W czwartek Stephane Antiga wyjaśnił całą sprawę w „Przeglądzie Sportowym”.
Atakujący przez wiele lat był ostoją naszej reprezentacji. W wyniku niejasności z Polskim Związkiem Piłki Siatkowej Wlazły postanowił w 2010 roku zakończyć reprezentacyjną karierę. Do powrotu siatkarza na mistrzostwa świata rozgrywane w Polsce przekonał Antiga. Okazało się to strzałem w „dziesiątkę”, gdyż atakujący poprowadził reprezentacje do zwycięstwa, samemu zgarniając statuetkę dla najlepszego gracza turnieju.
Po meczu finałowym 34-latek ogłosił ostateczne zakończenie kariery w kadrze. Kibice mieli jednak nadzieję, że Wlazły pomoże jeszcze „biało-czerwonym”, jeśli ci awansują na Igrzyska Olimpijskie. Okazało się, że temat jest jednak zamknięty, o czym poinformował szkoleniowiec „Orłów” w rozmowie z „Przeglądem Sportowym”.
Czytaj także: Sezon reprezentacyjny dobiegł końca, czyli co poszło nie tak?
Sprawa jest zamknięta od trzech miesięcy. Powiedział, że definitywnie do reprezentacji nie wróci
– krótko zakomunikował Francuz.

![Francuz wrócił z Warszawy. Potem wszystko opowiedział. „Co oni zrobili z naszym krajem?” [WIDEO]](https://wmeritum.pl/wp-content/uploads/2026/01/Yoann-Usai.png)


![Fabijański zrobił test na narkotyki w Kanale Zero. Od razu był wynik [WIDEO]](https://wmeritum.pl/wp-content/uploads/2026/01/Fabijanski.png)


