Wołodymyr Zełenski otwarcie skrytykował Donalda Trumpa i przyznał, że czuje się zdradzony przez amerykańskiego przywódcę. Prezydent Ukrainy zarzucił mu, że w relacjach z Moskwą opowiada się po niewłaściwej stronie. W tle narastającego konfliktu znalazły się amerykańskie decyzje dotyczące Rosji, sankcji i dostaw oleju napędowego.
Wypowiedzi ukraińskiego prezydenta padły podczas wywiadu dla brytyjskiego dziennikarza Piersa Morgana w programie „Piers Morgan Uncensored”. Zełenski został zapytany, czy czuje, że Ukraina traci Stany Zjednoczone jako silnego partnera oraz czy czuje się zdradzony przez Trumpa. Odpowiedział twierdząco, zastrzegając, że sytuacja jest bardziej skomplikowana niż tylko jego osobiste emocje.
„To bolesne, gdy prezydent Trump wybiera jedną stronę, a nie naszą” powiedział Zełenski. Dodał, że Ukraina nie ma problemu z neutralnym stanowiskiem Waszyngtonu, ale oczekuje, że będzie ono rzeczywiście neutralne, a nie sprzyjające Rosji. Ukraiński prezydent podkreślił również, że jego kraj nie może pozwolić sobie na słabość, ponieważ stawką jest przetrwanie państwa.
„Nie sprzedajemy naszego kraju” zaznaczył, tłumacząc, że dla Ukraińców nie chodzi wyłącznie o polityczne interesy, lecz o życie, domy i bezpieczeństwo ich dzieci.
Trump kupuje ropę od Rosji
Jednym z powodów krytyki jest ogłoszone przez Trumpa porozumienie dotyczące dostaw rosyjskiego oleju napędowego oraz decyzje związane z łagodzeniem sankcji wobec Rosji. Trump z wielką euforią ogłosił 9 października porozumienie dotyczące zakupu rosyjskiego diesla. Jednocześnie amerykański prezydent powiedział, że Zełenski powinien zostać zastąpiony na stanowisku prezydenta Ukrainy.
Dla Kijowa takie sygnały są szczególnie problematyczne w czasie trwającej wojny z Rosją. Ukraina od początku konfliktu zabiega o utrzymanie amerykańskiej pomocy wojskowej, presji gospodarczej na Moskwę i międzynarodowego wsparcia dla swojej suwerenności. Publiczna krytyka amerykańskiego przywódcy przez Zełenskiego jest kolejnym sygnałem trudności w relacjach obu prezydentów. Dla Ukrainy kluczowe pozostają amerykańskie wsparcie wojskowe, sankcje wobec Rosji i warunki ewentualnego zakończenia wojny.
Zełenski jasno dał do zrozumienia, że nie oczekuje od Waszyngtonu bezwarunkowego poparcia każdej ukraińskiej decyzji. Sprzeciwia się jednak sytuacji, w której Stany Zjednoczone miałyby podejmować działania korzystne dla Moskwy kosztem Ukrainy.
Czytaj także:
