Thomas Anders, lider grupy Modern Talking, był jedną z gwiazd polsatowskiej Sylwestrowej Mocy Przebojów w Toruniu. Po występie spadła na niego fala krytyki. Po koncercie artysta zabrał głos na temat Polaków.
W tym roku Anders wystąpił w Polsce aż siedem razy, a Nowy Rok powitał właśnie podczas toruńskiego koncertu Sylwestrowa Moc Przebojów. Mimo że jego występ, a szczególnie śpiewanie z playbacku, spotkał się z krytyką, artysta pozostał w dobrym nastroju i chętnie opowiadał o polskich fanach.
– Uwielbiam przyjeżdżać do Polski, ponieważ ludzie są tu niezwykle przyjaźni i otwarci. W pewnym sensie czuję się tak, jakbyśmy byli sąsiadami i jakbym za każdym razem wracał do domu. Wszyscy są bardzo serdeczni i bliscy – mówił Anders w programie „halo tu polsat”, zapowiadając kolejne występy w naszym kraju w 2026 roku.
Muzyk podzielił się również wspomnieniami ze spotkań z fanami: – Kiedy przyjeżdżam do hotelu, to czekają tam na mnie, pokazują mi stare płyty i zdjęcia sprzed dziesięcioleci. To zawsze jest dla mnie czymś wyjątkowym. Ludzie tu są naprawdę niezwykle życzliwi, to jest zupełnie inne doświadczenie – podsumował.
Wygląda więc na to, że Thomas Anders wyraźnie ceni sobie kontakt z polską publicznością i zapowiada kolejne występy w naszym kraju w 2026 roku. Jego wizyty przyciągają wiernych fanów, którzy chętnie dzielą się z nim wspomnieniami sprzed lat.

![Mława: dziennikarka TVN poszła na dworzec i „utonęła” w śniegu. Po jej wizycie go odśnieżono [WIDEO]](https://wmeritum.pl/wp-content/uploads/2026/01/Agata-Adamek.png)




