Prezydent USA stwierdził, że Zełenski ma „tylko jedną rzecz”, którą jest… Donald Trump. Dodał, że bez niego doszłoby do zupełnej katastrofy. Przypomniał również, że podczas negocjacji pokojowych pojawiały się różne momenty.
Trump w rozmowie z „The New York Times” usłyszał pytanie o jego słynną scysję z Zełenskm w Białym Domu. Wówczas prezydent USA mówił, że jego ukraiński odpowiednik „nie ma żadnych kart”. Ostatecznie Zełenskiego wyproszono wówczas z Białego Domu. Dziennikarze dopytali, cy coś się zmieniło od tamtego czasu.
„Nie, nie” – odpowiedział Trump. Podkreślił, że w jego ocenie, Zełenski dysponuje „tylko jedną rzeczą”. „Gdyby nie miał Donalda Trumpa, byłaby to kompletna katastrofa i on o tym wie, europejscy przywódcy o tym wiedzą, wszyscy o tym wiedzą” – powiedział.
Prezydent USA ocenił, że gdyby nie jego zaangażowanie, to konflikt ukraiński mógłby przerodzić się nawet w trzecią wojnę światową. „To się już nie powtórzy” – zapewnił.
Trump przypomniał również, że podczas negocjacji przywódcy Rosji i Ukrainy nie zawsze chcieli pokoju. „Były już przypadki, że z Putinem były załatwione, a Zełenski nie chciał się dogadać, co mnie zszokowało. Potem były przypadki, kiedy wszystko było na odwrót. Myślę, że teraz obaj chcą się dogadać, ale zobaczymy” – powiedział.
Przeczytaj również:
- USA szykują się do kolejnego ataku?! „To dopiero początek”
- Przekażą Ukrainie potężną broń. Rosjanie się tego nie spodziewali
- Łukaszenka: „Jesteśmy otoczeni przez wojsko ze wszystkich stron”
Źr. dorzeczy.pl






