Pentagon zdecydował o przemieszczeniu grupy uderzeniowej lotniskowca z rejonu Morza Południowochińskiego do obszaru działania Centralnego Dowództwa USA, obejmującego Bliski Wschód — informuje NewsNation.
Manewr ma potrwać około tygodnia. Według doniesień chodzi najprawdopodobniej o lotniskowiec USS Abraham Lincoln, wraz z towarzyszącymi okrętami oraz co najmniej jedną jednostką podwodną.
Źródła wskazują, że ruch ten wpisuje się w rosnące napięcia wokół Iranu. Waszyngton od tygodni ostrzega, że może zareagować na brutalne tłumienie protestów w tym kraju, co w praktyce oznacza pozostawienie na stole scenariusza militarnego. Władze w Teheranie pacyfikują antyrządowe manifestacje, co stało się jednym z głównych punktów spornych między USA a Iranem.
Teheran odpowiada ostrzeżeniami. Władze irańskie sygnalizują, że jeśli dojdzie do amerykańskiej interwencji zbrojnej, wówczas Iran uderzy w amerykańskie bazy wojskowe rozmieszczone na Bliskim Wschodzie — pisze NewsNation. Tego typu deklaracje zwiększają obawy sojuszników USA o możliwość eskalacji konfliktu w regionie. Dodatkowym elementem napięcia jest komunikat NOTAM, w ramach którego Iran czasowo zamknął swoją przestrzeń powietrzną, co media regionalne interpretują jako jeden z kroków przygotowawczych na wypadek interwencji lub odwetowych działań.
Według przedstawiciela USA oraz władz państw Zatoki Perskiej, część personelu bazy Al-Udeid w Katarze, kluczowego amerykańskiego ośrodka logistycznego w regionie, otrzymała zalecenie ewakuacji do środy wieczorem. Decyzja ta postrzegana jest jako dodatkowy sygnał, że w Waszyngtonie realnie rozważane są scenariusze militarne.
