Prezydent USA Donald Trump dąży do strategicznego porozumienia dotyczącego Grenlandii, które mogłoby wzmocnić pozycję NATO w regionie Arktyki. Według niepotwierdzonych informacji z amerykańskich mediów, umowa zakłada utworzenie baz wojskowych na wyspie pod kontrolą Stanów Zjednoczonych.
Jak podają źródła, porozumienie między Stanami Zjednoczonymi, Danią i Grenlandią przewiduje przekazanie wybranych obszarów wyspy pod jurysdykcję USA. Te tereny posłużyłyby do budowy instalacji militarnych, wzorowanych na modelu brytyjskich baz na Cyprze – autonomicznych enklawach na obcym terytorium. Celem jest zabezpieczenie kluczowych szlaków w Arktyce, gdzie rosnące zainteresowanie mocarstw azjatyckich i rosyjskich budzi obawy wśród sojuszników NATO.
Negocjacje nabrały tempa po spotkaniu Trumpa z sekretarzem generalnym NATO Markiem Rutte podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos 21 stycznia. Rozmowy skupiły się na długoterminowej strategii obronnej, a ich efekty mają przynieść korzyści nie tylko Ameryce, ale całemu Sojuszowi Północnoatlantyckiemu.
Reakcje i oświadczenia stron
Przedstawiciele NATO podkreślają, że dyskusje z Danią i Grenlandią będą kontynuowane, aby trwale wykluczyć jakiekolwiek ekonomiczne lub militarne wpływy Rosji i Chin na tym obszarze. „To kluczowy krok dla bezpieczeństwa zbiorowego” – wynika z komunikatów organizacji.
Z Białego Domu płyną optymistyczne sygnały. Rzeczniczka Karoline Leavitt stwierdziła, że jeśli umowa dojdzie do skutku, Stany Zjednoczone osiągną wszystkie cele strategiczne związane z Grenlandią. Sam Trump, komentując sprawę na swojej platformie Truth Social tuż po spotkaniu w Davos, napisał: – Opracowaliśmy zarys przyszłego porozumienia dla Grenlandii i całego regionu Arktyki. Jeśli zostanie sfinalizowane, przyniesie ogromne korzyści USA i wszystkim krajom NATO.
Implikacje dla suwerenności i relacji międzynarodowych
Grenlandia, jako autonomiczny region w ramach Królestwa Danii, od lat przyciąga uwagę Trumpa – już w 2019 roku publicznie wyrażał zainteresowanie „zakupem” wyspy. Obecna propozycja unika bezpośredniego transferu własności, skupiając się na dzierżawie lub specjalnym statusie terytorialnym. Mimo to, budzi pytania o zachowanie suwerenności Danii i autonomii Grenlandii, gdzie lokalne władze mają prawo głosu w sprawach zagranicznych.
Eksperci wskazują, że umowa mogłaby wzmocnić obecność wojskową USA w Arktyce, gdzie topnienie lodowców otwiera nowe szlaki handlowe. Jednocześnie, brak oficjalnego potwierdzenia ze strony Danii i Grenlandii sugeruje, że negocjacje są na wczesnym etapie.
Przeczytaj również:
- Nawrocki zabrał głos po spotkaniu z Trumpem
- Papież Leon XIV otrzymał zaproszenie do Rady Pokoju
- Rząd wygasza przywileje dla Ukraińców. Decyzja zapadła
Źródło: Gazeta.pl






