Polska zdobyła drugi srebrny medal podczas Zimowych Igrzysk Olimpijskich 2026. W biegu na 10 000 metrów w łyżwiarstwie szybkim po wicemistrzostwo olimpijskie sięgnął Władimir Semirunnij.
Najdłuższy dystans w łyżwiarstwie szybkim tradycyjnie uchodzi za jeden z najbardziej wymagających. Zawodnicy przez kilkanaście minut utrzymują wysokie tempo, a o wyniku często decydują ostatnie okrążenia i umiejętność rozłożenia sił.
Semirunnij zaprezentował bardzo solidny, równy przejazd, który pozwolił mu utrzymać się w ścisłej czołówce od początku rywalizacji i ostatecznie sięgnąć po srebrny medal olimpijski. Tym samym dołożył drugi krążek do dorobku reprezentacji Polski podczas igrzysk w Mediolanie i Cortinie.
Srebrny medal olimpijski nie jest dla młodego panczenisty przypadkowym sukcesem. Już w sezonie poprzedzającym igrzyska należał do czołówki światowej. W 2025 roku zdobył srebro mistrzostw świata na dystansie 10 000 metrów, bijąc przy okazji rekord życiowy i osiągając rezultat znacznie lepszy od wcześniejszego rekordu Polski.
Mamy srebrny medal na 10000 metrów w łyżwiarstwie szybkim
— Robert Kwit (@RobertKwit5) February 13, 2026
Brawo Władimir Siemirunnij 🇵🇱🇵🇱🇵🇱💪💪💪💪💪#Olimpiadilnvernali2026 pic.twitter.com/npuAt13y5I
Jeszcze w tym samym roku, już jako obywatel Polski, poprawił rekord kraju podczas mistrzostw Polski, uzyskując czas o niemal pół minuty lepszy od poprzedniego najlepszego wyniku. Jego szybki rozwój sprawił, że przed igrzyskami był wymieniany w gronie głównych kandydatów do medalu na najdłuższym dystansie.
Semirunnij urodził się w rosyjskim Jekaterynburgu, ale po wybuchu wojny w Ukrainie zdecydował się kontynuować karierę sportową w Polsce. Obywatelstwo otrzymał w sierpniu 2025 roku, co otworzyło mu drogę do startu w igrzyskach olimpijskich w biało-czerwonych barwach.
