Adam Małysz docenił Kacpra Tomasiaka i po powrocie z Igrzysk Olimpijskich uhonorował go wyjątkowym podarunkiem. 19-letni medalista olimpijski z pewnością nie spodziewał się tak dużego wyróżnienia.
Tomasiak dokonał w Predazzo niesamowitego wyczynu. 19-latek zdobył aż trzy medale zimowych igrzysk olimpijskich – indywidualnie srebro na skoczni normalnej i brąz na dużym obiekcie, razem z Pawłem Wąskiem sięgnął też po wicemistrzostwo olimpijskie w duetach.
Nie dziwi zatem, że w miejscowości Bystra skąd pochodzi Tomasiak zorganizowano powitanie z pompą. Pojawili się nie tylko kibice, ale także prezes PZN Adam Małysz. Dawny wielki mistrz skoków uhonorował młodego zawodnika niezwykłym podarunkiem.
„Przygotowałem też coś specjalnego dla Kacpra. To był spontaniczny pomysł w drodze tutaj. Jest to coś, co dostałem w Salt Lake City. To jest „Złoty Skoczek”, wykonany ze złota, przekazany mi przez pewną osobę, aby przynosił szczęście” – powiedział Małysz.
Małysz wręczył Tomasiakowi złotą statuetkę na oczach wszystkich zgromadzonych. „Wierzę, że jeszcze niejeden złoty medal jest przed nim” – powiedział prezes PZN.
Przeczytaj również:
- Żona Stanowskiego zgłaszając włamanie miała usłyszeć szokujące słowa od policjanta. Komenda wydała oświadczenie
- Człowiek Nawrockiego ostro odpowiada Tuskowi. Chodzi o weto prezydenta
- Tusk apeluje, by opuścić Iran. „Natychmiast”
Źr. Interia
