Irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) oficjalnie zapowiedział, że wytropi i zabije premiera Izraela Binjamina Netanjahu. Polityka określono mianem „zbrodniarza i dzieciobójcy”. Tego samego dnia władze w Teheranie aresztowały 20 osób podejrzanych o współpracę z Izraelem, za co grozi im nawet kara śmierci.
Strażnicy Rewolucji opublikowali komunikat na oficjalnej stronie Sepah News. – Jeśli ten zbrodniarz i dzieciobójca nadal żyje, będziemy go dalej ścigać ze wszystkich sił i zabijemy” – napisali dosłownie. Groźba padła w odpowiedzi na trwające ataki Izraela i USA na Iran, które rozpoczęły się 28 lutego. IRGC nie podało konkretnego terminu ani nagrody, ale jasno dało do zrozumienia, że Netanjahu stał się ich priorytetowym celem osobistym.
Masowe aresztowania w Iranie
Tego samego dnia agencja Tasnim poinformowała o zatrzymaniu 20 osób w północno-zachodniej prowincji Azerbejdżan Zachodni. Zatrzymanych oskarżono o przesyłanie Izraelowi danych lokalizacyjnych irańskich sił wojskowych i obiektów bezpieczeństwa. Prokuratura zapowiedziała, że szpiegostwo na rzecz Izraela może skończyć się karą śmierci – zwłaszcza gdy dotyczy tajemnic wojskowych. To kolejny sygnał, że Teheran walczy z wewnętrznymi informatorami.
Netanjahu Apelował do Irańczyków
Tuż po rozpoczęciu nalotów 28 lutego premier Izraela zwrócił się bezpośrednio do obywateli Iranu. – Nie jesteśmy waszymi wrogami. Mamy wspólnego wroga – reżim ajatollahów – mówił Netanjahu i wezwał do obalenia władzy oraz utworzenia „nowego i wolnego Iranu”. Apel nie przyniósł oczekiwanego efektu. Zamiast tego irańskie władze wykorzystały go jako dowód na „spisek syjonistyczny” i zaostrzyły represje wewnętrzne.
Przeczytaj również:
- Tajna jednostka Kremla. Polowanie na przeciwników Putina
- Łukaszenka wspomniał o Polsce. „Jeśli nie chcecie, żeby uderzył”
- Iran celuje w Ukrainę. Groźby po wsparciu dla Izraela
Źródło: Polsat News
