Ukrainka została odeskortowana przez Straż Graniczną do przejścia granicznego w Medyce. Przez najbliższe pięć lat nie wjedzie do państwa Schengen. Strażnicy poinformowali w komunikacie, że 54-latka „latami ignorowała polskie prawo”.
Jak informują strażnicy pobyt cudzoziemki w Polsce od dłuższego czasu wiązał się z licznymi naruszeniami prawa i porządku publicznego. Od 2024 roku jej nazwisko wielokrotnie odnotowywano podczas interwencji podejmowanych przez funkcjonariuszy Policji. Ukrainka dopuszczała się m.in. zakłócania porządku publicznego, wulgarnego zachowania oraz utrudniania czynności służbowych funkcjonariuszom, często urządzała też awantury domowe, będąc pod wpływem alkoholu.
Wobec 45-latki stosowano różne środki prawne. Od pouczeń, przez mandaty i grzywny, aż po postępowania sądowe. Kobietę dwukrotnie skazano prawomocnymi wyrokami Sądu Rejonowego w Zakopanem za znęcanie się fizyczne lub psychiczne nad osobą najbliższą.
W związku z jej dalszym zachowaniem, 8 czerwca funkcjonariusze Policji w Zakopanem zwrócili się do Straży Granicznej z wnioskiem o wydanie wobec cudzoziemki decyzji zobowiązującej do powrotu. Policja wskazała, że Ukrainka stwarza realne i stałe zagrożenie dla bezpieczeństwa oraz porządku publicznego w Polsce.
Pod eskortą funkcjonariuszy Straży Granicznej 45-letnia obywatelka Ukrainy została doprowadzona do przejścia granicznego w Medyce i przekazana stronie ukraińskiej. Nałożono na nią również 5-letni zakaz wjazdu do strefy Schengen.
Przeczytaj również:
- Ukrainiec deportowany. Wyłowił słynnego suma z Balatonu w Warszawie
- Ukraina apeluje do Polski. Chcą naprawić relacje
- Rosja grozi Kanadzie. Jest już stanowcza odpowiedź
Źr. Straż Graniczna
