Moskwa ostro zareagowała na podpisanie umowy pomiędzy kanadyjską i ukraińską firmą dotyczącej produkcji dronów dla Ukrainy. Rosyjskie władze nazwały Kanadę „podżegaczem wojennym”, a przedstawiciele Kremla zapowiedzieli ujawnienie adresu przedsiębiorstwa zaangażowanego w projekt.
Spór wywołało porozumienie zawarte w maju podczas targów zbrojeniowych CANSEC w Ottawie. Umowa połączyła kanadyjską spółkę Sentinel Research and Development z Hamilton w prowincji Ontario oraz ukraińską firmę Airlogix. Celem współpracy jest produkcja bezzałogowców przeznaczonych dla Ukrainy.
Do sprawy odniosła się rzeczniczka rosyjskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych Maria Zacharowa. Podczas konferencji prasowej stwierdziła, że Kanada odchodzi od swojego dotychczasowego wizerunku państwa pokojowego i zasugerowała, że Ukraina może wykorzystywać państwa trzecie do ukrywania dostaw uzbrojenia.
Rosyjskie władze zapowiedziały również ujawnienie adresu kanadyjskiej firmy uczestniczącej w projekcie. Jak po – dają media, zarówno Maria Zacharowa, jak i ambasador Rosji w Kanadzie Oleg Stepanow mieli stwierdzić, że Moskwa uwzględnia tę umowę w swoich planach militarnych i politycznych. Na rosyjskie zarzuty odpowiedział minister obrony Kanady David McGuinty. – Ponieważ nie cenią faktu, że NATO się jednoczy, by pomóc krajowi, który jest w potrzebie – powiedział. Kanadyjski minister podkreślił, że Ottawa będzie monitorować rozwój sytuacji, jednak nie zamierza wycofywać się ze wsparcia dla Ukrainy.
Kanada pozostaje jednym z najaktywniejszych sojuszników Kijowa. Dotychczas zadeklarowała pomoc o wartości 25,5 mld dolarów kanadyjskich, z czego około 8,5 mld stanowi wsparcie wojskowe.
