Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski podczas jednego z wystąpień na szczycie G7 postawił ultimatum Władimirowi Putinowi. Zażądał rozpoczęcia negocjacji pokojowych jeszcze przed początkiem zimy. Jeśli do tego nie dojdzie, zagroził Rosji konsekwencjami.
Zełenski zażądał od Putina rozpoczęcia negocjacji pokojowych. Jednocześnie zastrzegł, że potencjalne spotkanie na pewno nie odbędzie się na terytorium Rosji.
„Nie pojadę do Moskwy, żeby spotkać się z Putinem, nie prowadzę takich gier. Możemy się spotkać w Turcji, Szwajcarii czy na Bliskim Wschodzie, ale on na razie nie chce zakończyć wojny” – powedział Zełenski.
Ukraiński prezydent podkreślił, że negocjacje muszą rozpocząć się przed początkiem zimy. Przypomniał, że z powodu rosyjskich ataków Ukraińcy ciężko przechodzili minioną zimę. Zagroził, że jeśli nie rozpoczną się negocjacje, to najbliższa zima okaże się taka sama dla Rosjan.
„Rosja również powinna wiedzieć, że dla nas ta (ostatnia) zima była straszna, ale dla nich też będzie ciężko” – zagroził Zełenski. Wcześniej mówił również, że z jego rozmów z przedstawicielami państw G7 wynika, że wszystkie one wesprą Ukrainę w zimie.
Przeczytaj również:
- Egzekucja Rosjanina w Białej Podlaskiej. Świadek przerwał milczenie: wszystko widziałem
- Kanał La Manche: rosyjski okręt oddał strzały w kierunku jachtu cywilnego
- Biała Podlaska: nowe informacje ws. zabójstwa Rosjanina. Zatrzymano trzy osoby
Źr. WP
