Książulo opublikował w mediach społecznościowych nagranie z pobytu w nowo otwartym hotelu Gołębiewski w Pobierowie. Youtuber nie krył rozczarowania warunkami, wskazując m.in. na problemy z klimatyzacją, wysoką temperaturę w pokoju oraz żółtą wodę w wannie. Do sprawy odnieśli się przedstawiciele hotelu.
Z relacji Książula wynika, że za apartament zapłacił blisko 5 tys. zł za dobę. Mimo włączonej klimatyzacji i zamkniętych drzwi balkonowych temperatura w pokoju miała przekraczać 32 stopnie. – Mamy taki problem, że pomimo tego, że wszystkie drzwi balkonowe są zamknięte, upewniliśmy się kilkukrotnie, pomimo włączonej klimatyzacji, to w naszym pokoju utrzymuje się temperatura powyżej 30 stopni – mówił podczas rozmowy z recepcją jeden z członków ekipy youtubera.
Nagranie szybko stało się viralem. Internauci zaczęli komentować zarówno doświadczenia Książula, jak i dzielić się własnymi opiniami na temat pobytu w hotelu. Youtuber pokazał również żółtą wodę z widocznym osadem, która płynęła z wanny. Twierdził także, że przez dłuższy czas nie mógł skontaktować się z obsługą. – Poddaję się. Pół godziny dzwoniłem. Udało się juniorowi do restauracji, gdzieś tam zadzwonić – relacjonował.
Po zgłoszeniu problemu Książulo zapytał o możliwość zmiany pokoju. Jak wynika z nagrania, pracownik recepcji poinformował, że przenosiny nie rozwiążą problemu, ponieważ w innych apartamentach sytuacja wygląda podobnie. W związku z tym youtuber poprosił o zwrot pieniędzy i wcześniejsze wymeldowanie.
Hotel Gołębiewski odpowiada
Do sprawy odniosło się biuro prasowe Gołębiewski Holding, które przesłało portalowi o2.pl oficjalne oświadczenie. – Ubolewamy, że pobyt Pana Szymona „Książula” i jego ekipy nie spełnił ich oczekiwań. Podczas pobytu goście zgłosili problem z temperaturą w apartamencie, mimo iż wcześniej podobna usterka nie wystąpiła. Testy klimatyzacji we wszystkich pomieszczeniach, przeprowadzone przed udostępnieniem ich gościom, nie wykazały nieprawidłowości – przekazano.
Hotel zapewnił, że po zgłoszeniu usterki natychmiast podjęto działania mające na celu przywrócenie prawidłowego działania klimatyzacji, a do producenta systemu skierowano prośbę o wyjaśnienie przyczyn awarii. Przedstawiciele obiektu podkreślili również, że traktują całą sytuację jako cenną informację zwrotną.
– Traktujemy jednak tę sytuację jako ważny sygnał i wykorzystujemy ją do dalszego doskonalenia funkcjonowania hotelu. Naszym celem jest zapewnienie wszystkim gościom jakości i komfortu odpowiadających standardom, z których słynie sieć Hoteli Gołębiewski – dodano w oświadczeniu.
Pod nagraniem Książula pojawiło się wiele komentarzy internautów. Część z nich zwracała uwagę, że przy cenie blisko 5 tys. zł za dobę oczekiwałaby znacznie wyższego standardu, a jeden z użytkowników skwitował sytuację słowami: „Za tę cenę tydzień wakacji w Egipcie”.
