Decyzją jednej z lekarek szpital w Lubaniu nie przyjął na oddział 43-latka, który skarżył się na bóle. Mężczyzna zmarł niedługo po tym, jak przewieziono go do innej placówki. Prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko lekarce z Łużyckiego Centrum Medycznego w Lubaniu.
Dotychczasowe ustalenia śledczych wskazują, że 43-latek zasłabł niespodziewanie na ulicy. Jego żona natychmiast wezwała służby ratunkowe. Zanim na miejsce dotarło pogotowie, kobieta sama prowadziła akcję ratunkową.
Ratownicy, którzy przybyli na miejsce, natychmiast zabrali 43-latka do szpitala. Tam na Oddziale Anestezjologii i Intensywnej Terapii lekarzem dyżurnym była 52-letnia lekarka. Kobieta dokonała oceny medycznej pacjenta i… odmówiła jego przyjęcia na oddział tłumacząc się brakiem miejsc.
Zgodnie z poleceniem dyspozytora, ratownicy medyczni przewieźli 43-latka do innej placówki – szpitala w Zgorzelcu. Chwilę po jego przyjęciu do tej placówki pokrzywdzony zmarł.
Sprawą zajęła się prokuratura. „Nie przeprowadziła wymaganej wskazaniami wiedzy medycznej i sztuki lekarskiej diagnostyki chorego. W szczególności, nie wdrożyła i nie przeprowadziła u niego wstępnej, szybkiej diagnostyki, ukierunkowanej na poszukiwanie potencjalnie odwracalnych przyczyn zatrzymania krążenia” – czytamy w komunikacie Prokuratury Okręgowej w Lubaniu.
Przeczytaj również:
- Polska złożyła Ukrainie konkretną propozycję. „Kijów nie wykonuje porozumienia”
- Awantura w Sejmie. Posłanka KO krzyczała na posła, by przestał ją nagrywać [WIDEO]
- Kłeczek grzmi na widzów TV Republika, że wpłacają za mało. „Czy ja proszę o wiele?” [WIDEO]
Źr. Interia
