Premier Donald Tusk przyznał, że proces rozliczania polityków poprzedniej władzy przebiega wolniej, niż zakładał. Podczas briefingu w Paryżu stwierdził, że nie przewidział problemów związanych z funkcjonowaniem prokuratury i wymiaru sprawiedliwości.
Szef rządu odniósł się m.in. do decyzji sądu, który nie zgodził się na wystawienie Europejskiego Nakazu Aresztowania za byłym ministrem sprawiedliwości Zbigniewem Ziobrą. Jak podkreślił, spór między prokuraturą a sądem negatywnie wpływa na skuteczność państwa. – To jest irytujące, że ta koordynacja pomiędzy prokuraturą a sądem nie wygląda, szczerze powiedziawszy, dobrze – powiedział Donald Tusk.
Premier ocenił, że w formalnych sporach „ginie to, co jest najważniejsze”, czyli skuteczne ściganie osób podejrzewanych o popełnienie przestępstw, w tym byłych polityków. Dodał również, że przed wymiarem sprawiedliwości wciąż stoi „dużo roboty”.
Donald Tusk odniósł się także do sytuacji w prokuraturze. Jego zdaniem minister sprawiedliwości Waldemar Żurek ma ograniczone możliwości przeprowadzania zmian, ponieważ – jak wskazał – kluczowe reformy wymagają zgody prezydenta na podstawie obowiązujących przepisów. Premier stwierdził również, że podobne trudności napotykał wcześniej Adam Bodnar.
Na zakończenie szef rządu przyznał, że jego wcześniejsze zapowiedzi dotyczące szybkich rozliczeń okazały się zbyt optymistyczne. – Przepraszam, powinienem może mieć więcej wyobraźni wtedy, kiedy zapowiadałem szybkie rozliczenia. Nie przewidziałem, że to będzie tak trudne w związku między innymi z sytuacją w prokuraturze – powiedział Donald Tusk.
