Minister sportu Jakub Rutnicki zamieścił na mediach społecznościowych zdjęcie z Zimowych Igrzysk Olimpijskich 2026 w Mediolanie-Cortina d’Ampezzo. Flaga Polski na fotografii była wyraźnie pomięta i nieuprasowana. Dlatego wywołało to falę krytyki od polityków i komentatorów. Co więcej post miał promować kibicowanie polskiej reprezentacji jako „biało-czerwonej drużynie”. W związku z tym incydent stał się symbolem braku dbałości o narodowe symbole.
Jakub Rutnicki przebywał na igrzyskach w ramach obowiązków służbowych. Zamieścił zdjęcie z hali lodowej z flagą w rękach. Podpis brzmiał: – Kibicujemy reprezentacji Polski. Wszyscy jesteśmy biało-czerwoną drużyną. Wielka duma! Celem było wyrażenie wsparcia dla sportowców. Co więcej wizyta łączyła się z przygotowaniami do przyszłych wydarzeń olimpijskich w Polsce. W związku z tym obecność prezydenta Karola Nawrockiego na spotkaniach podkreślała znaczenie imprezy. Jednak pomięta flaga przykuła uwagę zamiast promocji dumy narodowej.
Kibicujemy reprezentacji Polski 🇵🇱🇵🇱🇵🇱 Wszyscy jesteśmy biało-czerwoną drużyną 👍🏻 Wielka duma! #TworzymyPolskiSport @SPORT_GOV_PL pic.twitter.com/bELVU3rXNf
— Kuba Rutnicki (@KubaRutnicki) February 6, 2026
Reakcje polityków i komentatorów
Były rzecznik policji Mariusz Ciarka skrytykował brak dbałości o flagę. Napisał – Naprawdę naszego Ministerstwa Sportu nie stać już na piękną, niewymiętą flagę Polski?. Dlatego zapytał o kompetencje asystentów ministra. Co więcej poseł PiS Radosław Fogiel ironizował o dodatkowym składaniu flagi. W związku z tym Błażej Poboży doradził usunięcie posta i wyprasowanie flagi w hotelu. Szef gabinetu prezydenta Paweł Szefernaker nazwał to wstydem. Podkreślił: – Flaga państwowa to nie dekoracja – to zobowiązanie.
Incydent pokazuje jak drobny szczegół może wywołać burzę medialną. Dlatego krytyka skupiła się na szacunku do symboli państwowych. Co więcej sprawa podkreśla obowiązki przedstawicieli rządu w eksponowaniu barw narodowych. W związku z tym oczekuje się nienagannego standardu od urzędników. Jednak brak reakcji Rutnickiego pogłębia dyskusję o kulturze państwowej.
