Polska delegacja wróciła z Waszyngtonu z ważnymi deklaracjami dotyczącymi bezpieczeństwa i obecności wojsk USA nad Wisłą. Wiceszef MON Cezary Tomczyk poinformował po rozmowach w Białym Domu, że administracja amerykańska zapewniła o utrzymaniu wysokiej obecności wojskowej w Polsce.
W poniedziałek przedstawiciele polskiego rządu, na czele z Cezarym Tomczykiem, odbyli serię spotkań w Stanach Zjednoczonych. Celem wizyty było umocnienie relacji wojskowych i politycznych pomiędzy Warszawą a Waszyngtonem, szczególnie po medialnych doniesieniach dotyczących możliwego ograniczenia rotacji amerykańskich żołnierzy w Europie.
Kluczowe rozmowy odbyły się w Białym Domu z Andym Bakerem, zastępcą doradcy ds. bezpieczeństwa narodowego USA. Jak relacjonował Tomczyk, polska strona jasno podkreślała, że strategiczny sojusz ze Stanami Zjednoczonymi pozostaje fundamentem bezpieczeństwa Polski oraz całej wschodniej flanki NATO.
– Najważniejszy wniosek z rozmowy tutaj z administracją w Białym Domu jest taki, że Stany Zjednoczone utrzymają wysoką obecność wojskową w Polsce – przekazał wiceszef MON.
Polityk zaznaczył również, że Polska jest gotowa nie tylko do dalszego goszczenia amerykańskich żołnierzy, ale także do rozwijania wspólnych zdolności obronnych i infrastruktury wojskowej na przyszłość. Według niego rozmowy miały bardzo konkretny charakter i dotyczyły zarówno bieżącej sytuacji bezpieczeństwa, jak i długofalowej współpracy militarnej. Jak podkreślił Tomczyk, strona amerykańska zapewniła także, że wszelkie decyzje dotyczące przyszłego rozmieszczenia wojsk USA w Europie będą konsultowane bezpośrednio z polskim rządem oraz dowództwem Wojska Polskiego. – Polscy generałowie dostali jasny sygnał ze strony wojsk amerykańskich w Europie, że ten proces konsultacji będzie przebiegał w ciągu najbliższych dni – dodał wiceszef MON.
