Sekretarz generalny NATO Mark Rutte ostrzegł Rosję przed użyciem broni jądrowej przeciwko Ukrainie. Jak podkreślił, ewentualna decyzja Kremla spotkałaby się z „druzgocącą” odpowiedzią Sojuszu. Wypowiedź szefa NATO padła w czasie rosnących napięć związanych ze wspólnymi rosyjsko-białoruskimi ćwiczeniami nuklearnymi.
Podczas konferencji prasowej poprzedzającej spotkanie ministrów spraw zagranicznych państw NATO Rutte został zapytany o ryzyko użycia przez Rosję broni atomowej. Sekretarz generalny Sojuszu zapewnił, że NATO dokładnie monitoruje sytuację oraz działania podejmowane przez Moskwę i Mińsk.
– Oni doskonale wiedzą, że jeśli to zrobią, konsekwencje będą druzgocące. Oczywiście bardzo uważnie śledzimy te ćwiczenia i monitorujemy bieżące wydarzenia – powiedział Mark Rutte, cytowany przez „The Kyiv Independent”.
Od 19 maja Rosja i Białoruś prowadzą zakrojone na szeroką skalę ćwiczenia związane z użyciem broni nuklearnej. Według rosyjskiego ministerstwa obrony w manewrach uczestniczą jednostki strategicznych sił nuklearnych, floty Północnej i Pacyficznej, lotnictwo dalekiego zasięgu oraz oddziały z kilku okręgów wojskowych.
Skala ćwiczeń jest ogromna. Rosyjskie władze poinformowały, że bierze w nich udział ponad 64 tysiące żołnierzy oraz około 7,8 tysiąca jednostek sprzętu wojskowego. Wśród nich znajduje się ponad 200 wyrzutni rakietowych, 140 samolotów, 73 okręty nawodne i 13 okrętów podwodnych, w tym osiem strategicznych jednostek wyposażonych w pociski balistyczne. Jak przekazuje rosyjski resort obrony, celem manewrów jest sprawdzenie gotowości bojowej armii oraz przećwiczenie działań odstraszających wobec potencjalnego przeciwnika. Ćwiczenia obejmują m.in. symulacje użycia sił jądrowych oraz testowe odpalenia rakiet balistycznych i manewrujących.
Słowa Marka Rutte są kolejnym sygnałem, że NATO traktuje rosyjskie działania bardzo poważnie. Sojusz od miesięcy podkreśla, że wszelkie próby nuklearnego szantażu ze strony Kremla będą spotykały się ze zdecydowaną reakcją państw Zachodu.
