Przemysław Czarnek w swoim wystąpieniu w Katowicach nie szczędził mocnych sformułowań. Oberwało się marszałkowi Sejmu Włodzimierzowi Czarzastemu, którego kandydat na premiera PiS oskarżył o mrożenie procedowania w sprawie obniżki podatku VAT i akcyzy na paliwo.
Czarnek jako kandydat Prawa i Sprawiedliwości na premiera kontynuuje objazd po Polsce. Podczas spotkania w Katowicach poruszył temat wysokich kosztów energii oraz rosnących cen paliw, co wiąże się m.in. z konfliktem na Bliskim Wschodzie.
„Kogo będzie stać na zakup wszystkich tych pięknych produktów, ozdób, które zawsze towarzyszyły Świętom Wielkanocnym w Polsce?” – pytał retorycznie Czarnek.
Na scenie postawiono stół, na którym Czarnek położył projekty ustaw. „Kładę raz jeszcze projekt ustawy o obniżeniu podatku VAT i obniżeniu akcyzy na paliwo. Natychmiast to paliwo powinno o złotówkę w dół pójść” – grzmiał.
„Tego nie słyszy pan towarzysz Czarzasty, tego nie słyszy pan „herr Tusk”. (…) Za nic mają troski i potrzeby Polaków. (…) Ciebie stać, Czarzasty, stać cię, komuchu, na to wszystko. Czemu trzymasz ten projekt ustawy, bo ci Tusk kazał?” – mówił zdenerwowany Czarnek.
„Oprócz tego kładę na stole jeszcze jedną rzecz, też już jest u pana towarzysza Czarzastego – projekt uchwały Sejmu RP, wzywający Donalda Tuska i jego rząd do natychmiastowego podjęcia wszelkich niezbędnych działań, zmierzających do natychmiastowego wyjścia Polski z absurdalnego, łupiącego polskie kieszenie systemu ETS” – powiedział Czarnek.
Przeczytaj również:
- Tusk powiedział, czy Polska wyśle wojsko do Iranu
- Pilne spotkanie Nawrockiego z Czarnkiem. Wiadomo, o czym rozmawiali
- Poligon przy granicy z Polską. Decyzja zapadła
Źr. Interia
