Prezydent USA Donald Trump ponownie podgrzał atmosferę wokół relacji z NATO. W swoich wypowiedziach zasugerował, że Stany Zjednoczone mogłyby rozważyć opuszczenie Sojuszu, podkreślając przy tym, że – jego zdaniem – nie potrzebuje zgody Kongresu na taką decyzję.
– Cóż, jestem rozczarowany NATO, że wydajemy biliony dolarów, biliony przez lata, wiele bilionów dolarów. To jeden z powodów, dla którego mamy deficyty, pomagamy innym krajom, a kiedy one nam nie pomagają, to z pewnością jest to coś, nad czym powinniśmy się zastanowić – powiedział Trump nawiązując do odezwy, którą skierował do państw Sojuszu w związku z obroną Cieśniny Ormuz.
Wypowiedzi Trumpa pojawiają się w kontekście napięć związanych z konfliktem na Bliskim Wschodzie. Prezydent otwarcie krytykuje państwa NATO za brak zaangażowania w działania militarne przeciwko Iranowi, wskazując, że sojusznicy nie wspierają USA w kluczowym momencie.
Trump zarzuca partnerom z Sojuszu nierówny podział obowiązków. Jak podkreśla, Stany Zjednoczone od lat ponoszą największe koszty obrony, a w zamian – jego zdaniem – nie mogą liczyć na adekwatne wsparcie.
Choć słowa o możliwym wyjściu z NATO wywołały duże poruszenie, na razie, co oczywiste, nie ma formalnych decyzji w tej sprawie. Eksperci zwracają jednak uwagę, że sama retoryka może pogłębiać napięcia w relacjach transatlantyckich i wpływać na przyszłość całego Sojuszu. Donald Trump słynie z podobnych wypowiedzi. W przeszłości formułował je już kilka razy.
