Korea Północna przeprowadziła test rakiet balistycznych kalibru 600 mm. Wystrzelono ponad 10 pocisków balistycznych w kierunku Morza Japońskiego u wybrzeży Korei Południowej. Na miejscu pojawił się osobiście Kim Dzong Un, który przybył wraz z córką.
O testach poinformowała oficjalna północnokoreańska agencja KCNA. Z komunikatu propagandowego wynika, że w manewrach wykorzystano 12 systemów artyleryjskich.
Podano, że wystrzelone pociski trafiły w cel na wyspie oddalonej o 364,4 km na Morzu Japońskim „ze 100-procentową celnością”.
Korea Północna określiła te manewry mianem sprawdzianu zdolności do „masowego, niszczycielskiego uderzenia”. „Ćwiczenia te mają wywołać niepokój u wrogich sił” – powiedział Kim Dzong Un, cytowany przez KCNA. Dodał, że w przypadku ataku infrastruktura militarna przeciwnika „nie przetrwa”.
Media zwróciły uwagę, że Kim Dzong Un pojawił się na miejscu ćwiczeń w towarzystwie córki Kim Dzu Ae. Według medialnych doniesień to ona może zostać następczynią dyktatora reżimu.
Przeczytaj również:
- Iran uderzył w bazę USA. Potężna eksplozja
- Trump: „Możemy zaatakować dla zabawy”
- Iran wydał wyrok śmierci. „Zabijemy go”
Źr. Polsat News
