Influencer Łatwogang zakończył wyjątkową charytatywną akcję, podczas której przejechał na rowerze trasę z Zakopanego do Gdańska, relacjonując całą wyprawę na żywo w internecie.
Celem przedsięwzięcia była zbiórka pieniędzy na leczenie dzieci chorujących na dystrofię mięśniową Duchenne’a (DMD). Dzięki ogromnemu zaangażowaniu internautów udało się zebrać ponad 15 milionów złotych. Początkowo środki były przeznaczone na leczenie Maksa Tockiego. Już w niedzielę rano na koncie zbiórki znajdowało się 12 milionów złotych, co pozwoliło osiągnąć pierwszy wyznaczony cel. Następnie influencer poinformował o uruchomieniu kolejnej zbiórki, tym razem dla Adasia, na którą udało się zebrać dodatkowe 3,5 miliona złotych.
Po zamknięciu obu zbiórek Łatwogang zdecydował się wesprzeć następne dziecko chore na DMD. Ruszyła kolejna akcja pomocowa dla Wojtusia. Jak jednak podkreślił sam influencer, mimo ogromnej mobilizacji społecznej, skala potrzeb jest znacznie większa. W opublikowanym we wtorek nagraniu na Instagramie Łatwogang zaznaczył, że dzieci cierpiących na dystrofię mięśniową Duchenne’a w Polsce jest bardzo dużo, a koszty leczenia są tak wysokie, że społeczne zbiórki nie są w stanie zapewnić pomocy wszystkim potrzebującym.
Influencer podkreślił, że choć udało się zebrać 15,5 miliona złotych dla Adasia i Maksa, to jest to jedynie część realnych potrzeb. Jak zaznaczył, do organizatorów zgłosiło się wiele kolejnych rodzin, których dzieci również wymagają kosztownego leczenia, a zebranie takich kwot dla wszystkich jest praktycznie niemożliwe. Dodał również, że jedyną realną szansą na pomoc wszystkim dzieciom chorym na DMD jest refundacja terapii lub podjęcie działań, które znacząco obniżyłyby koszty leczenia. Łatwogang wyraził nadzieję, że wspólne działania rządu i prezydenta mogą doprowadzić do zmian, które pozwolą uratować życie wielu dzieci.
– Na ten moment nie jesteśmy w stanie pomóc wszystkim rodzinom. Są one absolutnie bezsilne. Nagrywam ten materiał, bo uważam, że jest jedna możliwość, dzięki której możemy uratować te dzieciaki. W tym materiale zwracam się do prezydenta oraz rządu. (…) Jestem osobą apolityczną, nie chcę wchodzić w politykę, nigdy nie będę polityczny. Zwracam się do prezydenta i do rządu. Odbyłem już pewne rozmowy, które dały mi przeczucie, że prezydent wraz z rządem mogliby uratować te dzieciaki. Może jest możliwość, aby prezydent z rządem połączyli siły. Wiem, że na co dzień jesteśmy w jakichś podziałach, takie jest życie, rozumiem, ale jestem pewny, że cały rząd i prezydent, wszyscy jesteśmy zgodni, że chcielibyśmy, aby te dzieciaki mogły przeżyć życie i być zdrowe. Na ten moment lek na DMD nie jest refundowany, może byłaby możliwość refundacji. Na pewno rząd i prezydent byliby w stanie pomóc. Może da się obniżyć niektóre koszta – powiedział Łatwogang.
