Prezydent Francji Emmanuel Macron odpowiedział na cios ze strony Donalda Trumpa. Prezydent USA ogłosił w sobotę, że nakłada cła na wszystkie państwa, które postanowiły wysłać wojska na manewry na Grenlandii.
„Francja jest przywiązana do suwerenności i niezależności narodów, w Europie i poza nią. To właśnie te wartości wyznaczają nasze wybory. Na nich opiera się nasze przywiązanie do Organizacji Narodów Zjednoczonych oraz do jej Karty” – napisał Macron w serwisie X.
„Z tego względu wspieramy i będziemy nadal wspierać Ukrainę oraz zbudowaliśmy koalicję chętnych na rzecz trwałego i solidnego pokoju – aby bronić tych zasad i naszego bezpieczeństwa” – zaznaczył Emmanuel Macron.
„Z tego samego powodu zdecydowaliśmy się dołączyć do ćwiczeń zainicjowanych przez Danię na Grenlandii. Bierzemy za to odpowiedzialność. Także dlatego, że chodzi o bezpieczeństwo w Arktyce oraz na krańcach naszej Europy” – dodał Macron.
Prezydent Francji dodał, że „żadne zastraszanie ani groźby nie wpłyną” na postawę Francji. „Groźby wprowadzenia ceł są nie do przyjęcia i nie mają w tym kontekście żadnego uzasadnienia. Europejczycy odpowiedzą na nie w sposób zjednoczony i skoordynowany, jeśli zostaną potwierdzone. Będziemy umieli dopilnować poszanowania suwerenności europejskiej” – napisał Macron.
Zapowiedział rozmowy z przywódcami innych państw europejskich.
Przeczytaj również:
- Trump mści się na państwach broniących Grenlandii. Nakłada cła
- Doradca Putina grozi atakiem atomowym. Wymienił polskie miasto
- Minister z Grenlandii nie wytrzymała. Polały się łzy
Źr. WP







