Komentator sportowy Mateusz Borek odniósł się do krytycznych i obraźliwych słów aktora Tomasza Dedka, znanego m.in. z roli Jędruli w serialu „Rodzina zastępcza”. Wymiana zdań rozpoczęła się od wpisu aktora dotyczącego komentarza telewizyjnego podczas piłkarskich mistrzostw świata.
Dedek w mediach społecznościowych skrytykował Mateusza Borka i Grzegorza Mielcarskiego, zarzucając im nieprofesjonalne komentowanie spotkań podczas mundialu w USA, Kanadzie i Meksyku.
„Nie wiem, czy oglądacie MŚ w piłce, ale czerwone kartki powinni otrzymać Borek i Mielcarski za pie…lenie bez sensu miast komentowania tego, co się dzieje w meczach” – napisał aktor. Na odpowiedź dziennikarza nie trzeba było długo czekać. Mateusz Borek odniósł się nie tylko do samej krytyki, ale również do przeszłości swojego adwersarza.
„Jako syn Jana, inwigilowanego przez SB w latach 80., zdanie takiego zera mnie nie interesuje” – odpowiedział Borek. Wpis komentatora szybko wywołał dyskusję w mediach społecznościowych, a wymiana zdań między oboma mężczyznami odbiła się szerokim echem wśród internautów.
Jako syn Jana, inwigilowanego przez SB w latach 80, zdanie takiego zera mnie nie interesuje.
— Mateusz Borek (@BorekMati) June 18, 2026
