Mateusz Morawiecki odniósł się do zarzutów Jarosława Kaczyńskiego, który oskarżył go o działania prowadzące do rozbicia Prawa i Sprawiedliwości. Były premier stanowczo zaprzeczył tym twierdzeniom i przekonuje, że do samego końca walczył o utrzymanie jedności w partii.
24 lipca upłynął termin ultimatum postawionego przez Jarosława Kaczyńskiego parlamentarzystom związanym ze stowarzyszeniem Rozwój Plus. Politycy, którzy nie podpisali deklaracji lojalności, opuścili szeregi PiS. Wśród nich znalazł się Mateusz Morawiecki, który od początku podkreślał, że jego celem nie było doprowadzenie do rozłamu.
Wcześniej prezes PiS zarzucił byłemu premierowi, że publicznie mówił o jedności, a jednocześnie prowadził działania zmierzające do podziału ugrupowania. Kaczyński sugerował również, że gdyby Morawiecki zdecydował się rozwiązać stowarzyszenie Rozwój Plus, mógłby liczyć na ważną funkcję w partii.
W rozmowie na antenie Republiki Mateusz Morawiecki stanowczo odrzucił zarzuty prezesa PiS. Nie bawił się też w dyplomację i użył słów, na które z pewnością jeszcze niedawno by się nie zdecydował.
Mateusz Morawiecki: „Do ostatniej chwili walczyłem o jedność”
– Nie, dlatego że do ostatniej chwili walczyłem o jedność. Wyciągaliśmy rękę do zgody, a jest wielu świadków tego, jak jeszcze w ostatniej chwili wysyłałem list do pana prezesa i starałem się jakiś wspólny mianownik zaproponować, w tym również zmiany w statucie stowarzyszenia Rozwój Plus. Byliśmy gotowi na zgodę – zapewnił.
Były premier podkreślił również, że jego wersję wydarzeń potwierdzają konkretne materiały. – No właśnie nie. Tutaj jest ogromna niespójność, tylko że za mną świadczą dokumenty, rozmowy, rozmowy przy świadkach, które były wówczas toczone. Zresztą nie tylko przeze mnie, także przez kolegów ze stowarzyszenia, którzy zaproponowali bardzo liczne deklaracje, podpisane przez nas, które mogłyby prowadzić do tego, że dalej byśmy działali jak jedna organizacja oddychająca dwoma zdrowymi płucami. Tymczasem jedno zdrowe płuco zostało amputowane, zostaliśmy wypchnięci – powiedział.
Po zakończeniu wywiadu Mateusz Morawiecki rozmawiał również z dziennikarzami przed siedzibą Republiki. Podkreślił, że nadal liczy na porozumienie z władzami PiS. Były premier zaznaczył również, że obecnie nie prowadzi prac nad utworzeniem nowego klubu parlamentarnego ani partii politycznej. Na koniec Mateusz Morawiecki odniósł się do pojawiających się informacji, jakoby miał proponować podział Prawa i Sprawiedliwości. Polityk stanowczo temu zaprzeczył. – To rozwiązanie chodzi po rynku strategii politycznych pod hasłem konfederyzacji. Rozmowy były, ale nie padła żadna propozycja podziału partii, jak niektórzy sugerują – podsumował.
