W lesie niedaleko Krzywowierzby w powiecie włodawskim 70-letni mężczyzna natknął się na fragmenty rakiety wbite w drzewa i ziemię. Znalezisko natychmiast zgłosił policji. Na miejscu pojawili się saperzy i prokuratura.
70-letni mieszkaniec Lubelszczyzny pracował na swojej działce leśnej, gdy nagle zauważył podejrzane metalowe elementy. Fragmenty rakiety o długości kilkudziesięciu centymetrów były wbite w pnie drzew i ziemię. Dlatego mężczyzna natychmiast powiadomił policjantów z Włodawy.
Funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Włodawie błyskawicznie przybyli na teren. Razem z nimi na oględziny przyjechali saperzy oraz prokurator. Teren został zabezpieczony, a wstępne badania potwierdziły, że to szczątki rakiety. Sprawą zajmuje się już 8. Wydział ds. Wojskowych Prokuratury Okręgowej w Lublinie w ramach szerszego śledztwa dotyczącego naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej we wrześniu 2025 roku.
Możliwe pochodzenie
Jednak na fragmentach widoczne są angielskie oznaczenia. Wszystko wskazuje, że pochodzą one z rakiety powietrze-powietrze (prawdopodobnie typu AIM-9 Sidewinder lub podobnej), która została wystrzelona przeciwko rosyjskim dronom we wrześniu ubiegłego roku. Wtedy to kilkukrotnie dochodziło do naruszenia polskiej granicy przez rosyjskie drony – polskie siły zbrojne odpowiadały ogniem.
Dlatego prokuratura prowadzi pełne rozpoznanie minersko-saperskie. Jednak na razie nie ujawniono, czy teren będzie dalej przeszukiwany pod kątem innych szczątków. Ponad to policja apeluje do mieszkańców o zgłaszanie podobnych znalezisk.
Przeczytaj również:
- Krzysztof Bosak ostro o Trybunale Konstytucyjnym. Wspomina prezydenta Nawrockiego
- Iran z ostrzeżeniem dla kraju w Europie. „To oznacza udział w agresji”
- Makabryczne odkrycie w Zatoce Puckiej. W wodzie znaleziono ciało
Źródło: zero.pl
