W czwartek, 19 lutego, w Warszawie doszło do zdarzenia z udziałem Patryka Jakiego, który zaparkował swój samochód w miejscu niedozwolonym.
Europoseł PiS pozostawił czarne Volvo S90 w strefie objętej zakazem, tuż przy budynku telewizji Republika. Jak zauważył dziennikarz Radia Zet, Mariusz Gierszewski, „Wydział Ruchu Drogowego Komendy Stołecznej Policji zajął się zdarzeniem”.
Wydział Ruchu Drogowego Komendy Stołecznej Policji @Policja_KSP zajął się zdarzeniem z @PatrykJaki w kierunku wykroczenia drogowego. Zabezpieczony zostanie monitoring. @RadioZET_NEWS https://t.co/JYETeMOZEw
— Mariusz Gierszewski (@MariuszGierszew) February 20, 2026
Do incydentu doszło około godziny 9:00 przy ulicy Corazziego. Przechodnie uwiecznili pojazd i przesłali zdjęcia lokalnym mediom. Portal salon24.pl wyjaśniał, że „Ruch jest tu regularnie utrudniony, a nielegalne parkowanie po zakazanej stronie jezdni potrafi skutecznie zablokować przejazd. Czarne Volvo S90 stanęło właśnie po tej zakazanej stronie, bezpośrednio pod znakiem B-36”. Przypomnijmy, że znak B-36 oznacza „zakaz zatrzymywania się”, a jego złamanie grozi mandatem w wysokości 100 zł oraz 1 punktem karnym.
Jak ustalił Mariusz Gierszewski, stołeczna policja prowadzi postępowanie w sprawie wykroczenia drogowego i zabezpieczy monitoring z miejsca zdarzenia. Na razie Patryk Jaki nie skomentował całej sytuacji.
źródło: Radio ZET, salon24.pl
