wMeritum.pl
wMeritum.pl
wMeritum.pl

Pracownik obsługi obezwładnił Stefana W. Podał szczegóły

23 stycznia 2019
Atak na Adamowicza. Firma ochroniarska komentuje

fot. YouTube (screen)

Podczas 27. finału WOŚP w Gdańsku na scenę wszedł Stefan W., który zadał śmiertelne ciosy nożem Pawłowi Adamowiczowi. Pracownik obsługi obezwładnił napastnika i teraz opowiedział o szczegółach.

Pracownik obsługi, który jako pierwszy obezwładnił Stefana W. przyznał, że nie czuje się bohaterem. W rozmowie z reporterem TVN24 stwierdził, że każdy z jego kolegów zachowałby się tak samo.

Czytaj także: Magdalena Adamowicz: niechaj TVP mnie pozywa

Czytaj także: Stefan W. groził koledze. \"Chciał mnie zabić\

„Było zamieszanie, na scenie było bardzo wielu ludzi, bardzo wiele dzieci, goście, VIP-y. Nie do końca byłem świadom tego, co się wydarzyło.” – przyznał.

Mężczyzna dodał, że miał chwilę zawahania. „W momencie, kiedy wychodziłem z boku sceny, on jeszcze stał przodem do widowni. Miałem moment zawahania, w momencie, w którym on się do mnie odwrócił.” – przyznał.

Czytaj także: Pierwszy wywiad Magdaleny Adamowicz po śmierci męża

Pracownik obsługi wspomniał, że gdy zobaczył napastnika, miał „bardzo dziwną wizję człowieka z nożem, a zaraz za nim bardzo dużą ilość dzieci”. „To mi utkwiło w głowie, to mam cały czas przed oczami.” – przyznał.

Źr. se.pl

Tagi śmierć adamowiczaStefan W.wośp

© 2013-2026 wMeritum.pl