Władimir Putin zabrał głos w rocznicę pełnoskalowej napaści na Ukrainę. Wziął udział w kolegium Federalnej Służby Bezpieczeństwa, podczas którego oskarżał państwa zachodnie o dążenie do zadania Rosji „strategicznego ciosu”.
Putin mówił, że Ukraina i Zachód sabotują negocjacje pokojowe. „Nie wiedzą już co robić, żeby zaburzyć proces pokojowy, zawrócić go z prób uregulowania środkami dyplomatycznymi. Robią wszystko, żeby przeprowadzić jakąś prowokację i zniszczyć wszystko, co osiągnięto na ścieżce negocjacji” – mówił.
Putin dodał, że „przeciwnicy rozumieją, czym może się skończyć użycie broni jądrowej”, jednak „nie zawahają się użyć żadnych innych środków”. Prezydent Rosji zagroził, że próby pozyskania broni jądrowej przez Ukrainę „zmienią stanowisko Rosji”.
„Nie udało się pokonać Rosji na polu bitwy, więc przeciwnik stawia na indywidualny i masowy terror. Mamy tu ostrzał miast, dywersje na infrastrukturze i zamachy na przedstawicieli władz państwowych i wojskowych” – wymieniał Putin.
„Nie udaje się zadać Rosji strategicznego ciosu. Nie udaje się. A tak bardzo by się tego chciało! Nie mogą bez tego żyć. Albo uważają, że nie mogą. Koniecznie trzeba zadać Rosji cios” – powiedział Putin. „Sami doprowadzą się do jakiejś skrajnej granicy, a potem będą żałować” – dodał.
Przeczytaj również:
- Tak Zełenski przywitał Czarzastego. Prezydent Ukrainy wrzucił film [WIDEO]
- Rzecznik rządu Niemiec broni kanclerza. Ten mówił, że wojna na Ukrainie trwa dłużej niż II WŚ [WIDEO]
- Ambasador Ukrainy: „Są ciemne strony historii po stronie polskiej”
Źr. Interia
