Prezydent Karol Nawrocki odniósł się do medialnych doniesień dotyczących jego relacji z premierem Donaldem Tuskiem. W rozmowie z tygodnikiem „Gość Niedzielny” skomentował wypowiedź szefa rządu, który publicznie zasugerował, że prezydent nie odbiera od niego telefonów.
Sprawa wywołała spore zainteresowanie opinii publicznej, ponieważ dotyczy bezpośredniej komunikacji między dwoma najważniejszymi osobami w państwie. Premier Donald Tusk stwierdził wcześniej, że próby kontaktu z głową państwa nie przyniosły efektu, co zostało odebrane jako sygnał napięć na linii rząd–Pałac Prezydencki.
Karol Nawrocki stanowczo odrzucił te zarzuty, wskazując, że sytuacja wyglądała zupełnie inaczej, niż przedstawiał ją premier. Jak podkreślił, po zapoznaniu się z wypowiedzią Tuska sam zweryfikował historię połączeń, aby sprawdzić, czy faktycznie doszło do próby kontaktu.
– To akurat dość zabawna sytuacja, bo gdy o tym przeczytałem, od razu sprawdziłem, czy premier rzeczywiście do mnie dzwonił. Nie dzwonił, więc faktycznie nie odebrałem telefonu. Są tacy, którzy stosują zasadę: podpisuj i nie dyskutuj – mówi prezydent w rozmowie z „Gościem Niedzielnym”.
Wypowiedź Nawrockiego można odczytywać nie tylko jako sprostowanie słów premiera, ale także jako szerszy komentarz do stylu sprawowania władzy i oczekiwań wobec roli prezydenta. Głowa państwa daje do zrozumienia, że nie zamierza ograniczać swojej funkcji do formalnych decyzji, lecz chce aktywnie uczestniczyć w debacie i procesach decyzyjnych.


![Mława: dziennikarka TVN poszła na dworzec i „utonęła” w śniegu. Po jej wizycie go odśnieżono [WIDEO]](https://wmeritum.pl/wp-content/uploads/2026/01/Agata-Adamek.png)




