Zbigniew Bogucki zdementował medialne spekulacje dotyczące jego rzekomej kandydatury na premiera z ramienia Prawa i Sprawiedliwości. Szef Kancelarii Prezydenta zapewnił, że pozostaje na swoim stanowisku, a kandydatem PiS na szefa rządu nadal jest Przemysław Czarnek.
Doniesienia pojawiły się po wypowiedzi Roberta Mazurka w Kanale Zero. Dziennikarz przekazał, że w PiS miała zapaść decyzja o wskazaniu Boguckiego jako przyszłego kandydata na premiera, a zgodę na taki scenariusz miał wyrazić prezydent Karol Nawrocki.
Do tych informacji odniósł się sam Zbigniew Bogucki. W rozmowie z Polsat News stanowczo zaprzeczył spekulacjom i podkreślił, że nie planuje zmiany swojej funkcji. – Ja dzisiaj i w najbliższych miesiącach jestem, byłem i będę szefem Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Karola Nawrockiego – powiedział. Bogucki zaznaczył również, że w Prawie i Sprawiedliwości nic nie zmieniło się w kwestii kandydata na premiera. Jak podkreślił, zgodnie z decyzjami władz partii funkcję tę ma objąć Przemysław Czarnek, jeśli PiS wygra najbliższe wybory parlamentarne.
Wcześniej do sprawy odniósł się także rzecznik PiS Rafał Bochenek. We wpisie w serwisie X zaapelował do Roberta Mazurka, aby opierał się na faktach, a nie „opowieściach fantasy”. Dodał również, że scenariusz z Boguckim jako kandydatem na premiera „w ogóle nie jest rozważany”.
Warto przypomnieć, że nazwisko Zbigniewa Boguckiego pojawiało się już wcześniej w kontekście funkcji premiera. Pod koniec 2025 roku Wirtualna Polska informowała, że był on rozważany przez kierownictwo PiS jako kandydat na szefa rządu. Później potwierdził to sam Jarosław Kaczyński, zaznaczając jednak, że ostatecznie nie udało się osiągnąć porozumienia w tej sprawie.
