Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski otwarcie przyznał, że Kijów wysłał ekspertów do krajów Bliskiego Wschodu, by pomagać w walce z irańskimi dronami – ale w zamian chce konkretnej zapłaty. Chodzi o pieniądze i nowoczesne technologie.
Zełenski potwierdził, że do czterech państw regionu pojechały ukraińskie zespoły – każdy liczący kilkadziesiąt osób. Specjaliści przeprowadzają ekspertyzy i pokazują, jak skutecznie bronić się przed dronami Shahed. Doświadczenie zdobyte w wojnie z Rosją czyni Ukraińców jednymi z najlepszych na świecie w tej dziedzinie. Prezydent jasno stwierdził: -Chcemy pieniędzy i technologii w zamian za tę pomoc. Ukraina nie działa charytatywnie – liczy na konkretne korzyści, w tym nowy system obrony przeciwrakietowej SAMP-T, który ma otrzymać jeszcze w tym roku i przetestować przeciwko pociskom balistycznym.
USA prosiły o wsparcie, ale Trump mówi „nie”
Zełenski ujawnił, że Amerykanie wielokrotnie prosili Kijów o pomoc w obronie przed irańskimi dronami. Nie jest jednak pewien, czy ostateczna umowa zostanie podpisana. Donald Trump w wywiadzie stwierdził wręcz, że – Zełenski jest ostatnią osobą, od której Ameryka potrzebuje pomocy, choć nie skomentował, czy USA przyjęły ukraińskie technologie.
O wsparcie wystąpił już Izrael. Ambasador Ukrainy w Tel Awiwie przekazał, że rozmowa między Zełenskim a Netanjahu może odbyć się na początku przyszłego tygodnia. Państwa Afryki również wyraziły zainteresowanie ukraińskimi dronami.
