Bożena Dykiel odeszła w wieku 77 lat. Informację o śmierci aktorki potwierdziła w czwartek rodzina. Dlatego Polska scena i kinematografia straciły jedną z najbardziej charakterystycznych postaci. Co więcej jej role na zawsze zapisały się w historii polskiego filmu i teatru. W związku z tym żal po jej śmierci jest ogromny wśród widzów i środowiska artystycznego.
Bożena Dykiel debiutowała w 1968 roku w Teatrze Narodowym. Szybko stała się jedną z najpopularniejszych aktorek swojego pokolenia. Dlatego widzowie zapamiętali ją przede wszystkim jako Marusię w kultowym serialu „Czterej pancerni i pies”. Co więcej brawurowo zagrała w „Alternatywach 4”, „Karierze Nikodema Dyzmy” oraz „Kochaj albo rzuć”. Jej talent komediowy i dramatyczny zachwycał przez ponad pięć dekad. Ponadto była wieloletnią aktorką Teatru Polskiego w Warszawie i Teatru Ateneum.
Ostatnie lata i choroba
W ostatnich latach Bożena Dykiel zmagała się z poważną chorobą. Mimo problemów zdrowotnych pozostawała aktywna artystycznie. Dlatego jej ostatnie występy na deskach teatralnych budziły ogromny szacunek. Co więcej w 2024 roku otrzymała Złoty Medal „Zasłużony Kulturze Gloria Artis”. W związku z tym jej odejście jest bolesne zwłaszcza dla pokolenia, które wychowało się na jej rolach.
Wiadomość o śmierci aktorki wywołała lawinę kondolencji. Prezydent Karol Nawrocki napisał: „Odeszła wielka dama polskiej sceny”. Dlatego aktorzy tacy jak Jerzy Stuhr czy Anna Dereszowska podkreślali jej niezwykłą charyzmę. Co więcej na portalach społecznościowych tysiące osób wspomina jej najsłynniejsze cytaty.
Przeczytaj również:
- Nawrocki przedstawia kolejny krok w sprawie Czarzastego
- Nie żyje Dominika Żukowska. Znana wokalistka zginęła w wypadku
- Tusk z pączkami na pokładzie samolotu. „Czegoś zapomniałem” [WIDEO]
Źródło: Polsat News
