Doradczyni prezydenta RP Barbara Socha przyznała, że sytuacja wokół relokacji amerykańskich żołnierzy w Polsce budzi niepokój. Jak zaznaczyła w Programie Trzecim Polskiego Radia, szczegółowe informacje w tej sprawie posiada Biuro Bezpieczeństwa Narodowego.
Socha była pytana o doniesienia dotyczące zmian w rozmieszczeniu wojsk USA oraz o to, czy Kancelaria Prezydenta zna szczegóły planowanych działań. Podkreśliła, że ośrodek prezydencki oraz BBN są gotowe wspierać Ministerstwo Obrony Narodowej w rozmowach i ustaleniach dotyczących obecności amerykańskich sił w Polsce. – Z tego, co możemy powiedzieć publicznie, sytuacja wygląda dosyć niepokojąco – oceniła.
Barbara Socha przypomniała, że Stany Zjednoczone od dłuższego czasu zapowiadały ograniczanie części sił stacjonujących w Niemczech oraz rotacyjny charakter obecności wojskowej w regionie. Zwróciła uwagę, że współpraca Polski z armią USA opiera się na umowie o wzmocnionej współpracy obronnej z 2020 roku, a kwestie związane z rozmieszczeniem wojsk są uzgadniane bezpośrednio między MON a Pentagonem.
Jak zaznaczyła, w Polsce funkcjonuje zarówno stały komponent amerykańskiej obecności wojskowej – obejmujący m.in. bazę antyrakietową w Redzikowie oraz struktury dowodzenia i logistyki w Poznaniu – jak i komponent rotacyjny, obejmujący różne rodzaje wojsk. Socha zwróciła uwagę, że kluczowe znaczenie ma tempo podejmowania decyzji dotyczących nowych lokalizacji i zasad rozmieszczenia wojsk. Przyznała jednocześnie, że nie ma pewności, czy Polska wykorzystała odpowiedni moment na przedstawienie nowych propozycji stronie amerykańskiej. – Nie wiem, czy to okienko, mówiąc kolokwialnie, już się nie zamknęło, jeśli chodzi o możliwość zaproponowania nowych miejsc rozmieszczenia tych sił – powiedziała Socha.
Doradczyni prezydenta zasugerowała również, że działania podejmowane przez polski resort obrony mogą świadczyć o pewnym opóźnieniu lub problemach organizacyjnych. – Nerwowe ruchy ministra obrony narodowej sugerują, że coś mogło zostać przegapione – oceniła. Jednocześnie Barbara Socha wyraziła nadzieję, że cała sytuacja ma charakter przede wszystkim logistyczny i techniczny, a nie polityczny. Zapewniła również, że BBN oraz Kancelaria Prezydenta są gotowe wspierać działania mające na celu utrzymanie silnej współpracy wojskowej ze Stanami Zjednoczonymi.
